czwartek, 29 maja 2014

Truman Capote-Śniadanie u Tiffany'ego


autor:Truman Capote
tytuł:Śniadanie u Tiffany'ego (ang. Breakfast at Tiffany's)
rok wydania:1958

"Nadal chcę być sobą, gdy się obudzę pewnego pięknego ranka i zjem śniadanie u Tiffany'ego"
"Śniadanie u Tiffany'ego" kojarzy się głównie z filmem z Audrey Hebpurn w roli głównej. Jednak książka Trumana Capote'a stworzyła bazę pod fabułę filmu. Myśli narratora toczą się głównie wokół jednej osoby-Holly Golightly. Holly delikatnie mówiąc, jest buntowniczką. Utrzymuje się z bycia damą do towarzystwa. Marzy jej się, że pewnego dnia zje śniadanie u Tiffany'ego. Tiffany jest pewnego rodzaju miejscem, które ją uspokaja. Ma bzika na punkcie tego sklepu. Swoje wizytówki zamówiła właśnie tam. Beztroska dziewczyna utrzymuje kontakty z przestępcą. Holly marzą się podróże, więc nic dziwnego, iż na jej skrzynce widnieje napis  "w podróży". Wyjeżdża nawet z Nowego Jorku do Brazylii. Tak właśnie urywa się znajomość narratora i Holly.
Książka ta na pewno będzie gratką dla fanów filmu o tym tytule i dla nich jest to pozycja obowiązkowa. Zresztą, sama książka jest na tyle ciekawa, że można ją polecić każdemu. To nic, że nie jest imponująco gruba. Książkę powinno ocenić się po treści, a nie po grubości, bo czasem ciekawe historie nie potrzebują stosu słów.



I oto kolejna recenzja, zaś pozycja na liście się nieco zmieni, gdyż jeszcze mam do obejrzenia film. Tak bywa. Trzymajcie się w te pochmurne, majowe dni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz