środa, 30 lipca 2014

Eleanor H. Potter, Pollyanna


autor: Eleanor H. Potter
tytuł polski/oryginalny: Pollyanna
rok wydania: 1913

Z pozoru wydaje się, że to kolejna książka opowiadająca o losach sieroty wzorowana na słynnej Ani z Zielonego Wzgórza, jednak Ania, jak wiadomo nie ma krewnych, zaś Pollyanna trafia do ciotki, która sieje strach w okolicy. Matka dziewczynki, Jennie zmarła kilka lat wcześniej jako żona pastora Johna Whittera. Panna Polly Harrington, młodsza siostra Jennie pamiętała, jak dziewczyna odrzuciła bogatego adoratora na rzecz młodego pastora. Kilka lat po ślubie dowiedziała się, że najmłodsze dziecko, córeczkę ochrzciła jako Pollyannę, od złączenia imion sióstr-Polly i Anny. Panna Harrington uważa za swój obowiązek przygarnąć sierotę, ale nie ma zamiaru jej obierać. Wysyła po dziewczynkę Nancy, służącą. Od razu wychodzi na jaw główna cecha Pollyanny-potrafi w każdej znaleźć coś radosnego, pozytywnego. Ponadto jedenastolatka okazuje się być straszliwie gadatliwa, co nie podoba się pannie Polly. Ponadto oprócz przestrzegania dobrych manier nakazuje się Pollyannie, aby ta nie wspominała o swoim ojcu. Po krótkim czasie Nancy dowiaduje się, dlaczego Pollyanny nie zmartwił fakt, iż to ona, nie jej ciotka ją odebrała. Pastor Whitter nauczył córkę grać w "grę w zadowolenie". Pollyannę początkowo zasmucił brak dywanów czy luster w jej pokoiku, ale znalazła i jasny punkt sytuacji-nie musi patrzeć na swoją piegowatą twarz. Pannę Polly dziwi to, że cokolwiek nie każe zrobić siostrzenicy, nie ważne czy z obowiązku czy za karę, ta i tak widzi w każdym poleceniu jakąś radość. Jedenastolatka zaprzyjaźnia się z Nancy i Starym Tomem. Dowiaduje się, że ciotka nie przepada za doktorem Chiltonem, lecz przyczyny niechęci panny Harrington do lekarza nie są znane dziecku. Pollyanna poznaje Johna Pedlentona. Mężczyzna od razu daje do zrozumienia pannie Whitter, że jej nie lubi. Ku jego nieszczęściu dziewczynka okazuje życzliwą dłoń mężczyźnie, kiedy ten doznaje wypadku. Dziewczynce dane jest też poznać panią Swann, która pod wpływem roztaczanej wszędzie przez Pollyannę radości zaczyna się zmieniać. Radość dziecka odbija się nawet na samej pannie Harrington. Jednak pewno wydarzenie sprawia, że Pollyannie trudno jest się radować. Pan Pedlenton namawia nawet pannę Polly, aby wezwała doktora Chiltona do dziewczynki. Dzięki Jimmy'emu Beanowi, młodemu znajomemu Pollyanny będącego pod opieką Pedlentona dziewczynka poznaje skrywaną przez ciocię tajemnicę. Także chłopiec namawia pannę Harrington do wezwania doktora Chiltona, który zna kogoś, kto pomoże Pollyannie. Chilton i panna Polly zakopują topór wojenny, a dziecko zostaje zawiezione do specjalisty. Całość kończy się szczęśliwie, a ludzie z otoczenia Pollyanny nauczyli się "gry w zadowolenie"
"Pollyanna" nie jest może imponująco grubą lekturą, jednakże jest pewno uniwersalne przesłanie, które od momentu wydania w 1913 roku jest i powinno być aktualne po dziś dzień. W każdej sytuacji powinno się znaleźć coś radosnego. Niezależnie kim jesteś i co cię spotkało. Powinieneś być optymistą. Porównywanie "Pollyanny" i "Ani z Zielonego Wzgórza" jest nietrafione. Owszem, główne bohaterki są sierotami, ale Pollyanna jest optymistką, zaś Ania tonie w marzeniach. Mimo, że się wychowałam na całej serii o Ani Shirley, losy panny Whitter także mnie zainteresowały i zaintrygowały. Rzadko się zdarza, aby postać kreowana na sierotę była aż tak optymistyczna, aby zawsze znajdowała jasne strony życia. Czy warto sięgnąć po "Pollyannę" niezależnie od wieku? Ja na to pytanie nie odpowiem. To czytelnik powinien sam stwierdzić, że chce przeczytać tę pozycję. Ja miałam 14 lat jak sięgnęłam pierwszy raz po tę książkę, drugi raz 3 lata później.  I raczej nie wątpię w to, że sięgnę po nią po raz kolejny.

Eh, planowana na wtorek, wstawiona w środę. I pozycja "Pollyanna" zostanie zastąpiona... pozycją niespodziankową. Jaka tematyka? No cóż, wystarczy spojrzeć w kalendarz, zbliżająca się data jest zbyt wymowna.

Do przeczytania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz