poniedziałek, 1 września 2014

Kilka informacji, bo idzie wrzesień, a tym razem nie będzie to zwykła notka organizacyjna, a co się będę ograniczać.

Witam, mamy wrzesień, post dodany z automatu, gdyż bardzo lubię dramaty i w tej chwili słucham tego, jak niebezpiecznie stać pod drzewem (mając do najbliższego drzewa 20 m) podczas apelu. Jeżeli kochany czytelniku przeczytałeś pierwsze zdanie, to wiedz, że to nie będzie zwykła notka. Recenzja zresztą także nie. Jako, że robię wszystko w dziwnej kolejności i zamiast przy otwarciu bloga dać tego typu notkę, wolę teraz ją dać. Wybaczcie, jestem dziwnym człowiekiem, dziwni ludzie nie lubią standardowego toku spraw i zazwyczaj muszą robić wszystko już od razu, ale nie wtedy, kiedy chodzi o informowanie innych.  A więc po zaiście nudnym wstępie, czas na resztę!


Jest kilka spraw, które chciałabym, żebyście się dowiedzieli teraz, bo jakbym to napisała wcześniej i zmieniła nagle, to byłaby lipa. A więc, jestem Mól Książkowy, wbrew nazwie jestem płci żeńskiej. Moje imię... no cóż, to jednak moja sprawa, podpowiem, że brzmi wręcz identycznie jak imię pewnej rudowłosej bohaterki moich ukochanych książek, lecz moje imię tu nie gra większej roli, niestety. Może wyjaśnię kilka spraw, które pewno nurtują zaraz na wejściu.

DLACZEGO BLOG O KSIĄŻKACH?

Inni lubią blogować o modzie, inni o kuchni, czy czymś takim, ja zaś o książkach. Lubię czytać, nawet kocham i jak słyszę "ja poprzestanę może tylko na lekturach"...  Nie, nie skończę myśli, ludzie uzależnieni od książek znają te uczucie. Po za tym droga eliminacji. 
-Na modzie trzeba się znać, ja od x lat niezmiennie mam tą (prawie) samą fryzurę, ten sam kolor włosów i ubieram się raczej wygodnie niż modnie. Gdyby nie moja mama, nie wiedziałabym, że coś mi nie pasuje, bądź jest niemodne. Dzięki mamo! Swoją drogą trzeba wstawiać zdjęcia siebie, ja zaś nie lubię się fotografować (ostatnie zdjęcie mojej twarzy to zdjęcie klasowe, które mam nadzieję że zaginęło w przestrzeni kosmicznej mojego pokoju).
-Aby prowadzić bloga o gotowaniu, pieczeniu czy coś, trzeba potrafić gotować. Ja potrafię spalić biszkopt w dwie minuty po wstawieniu i pieczeniu w 100 stopniach. Więc wolę nie, swoją drogą trzeba robić tego zdjęcia, a ja tej sztuki nie posiadam.
-DIY czy coś takiego-nie mam zdolności manualnych, jedyne co potrafię to przyszyć guzik (4 lekcje techniki mi zajęło pojęcie jak to się robi), wydrukować obrazek i przykleić go klejem/taśmą klejącą i tyle.
-Rysunki. Jak namalowałam Stańczyka wzorując się na obrazie Matejki, to ludzie myśleli, że to uroczy króliczek.
Więc odrzucając to, czego nie potrafię, wzięłam to, co kocham. Książki są moją nierozłączną częścią. Nie ważne czy literatura piękna czy podręcznik szkolny (za wyjątkiem tych do przedmiotów ścisłych). Czytam odkąd skończyłam trzy latka, czyli już x lat. W przedszkolu siałam tym faktem lekki postrach wśród rówieśników i zdziwienie wśród przedszkolanek. "Jak to, pięciolatka i czyta jak dziecko z podstawówki"? Przykro mi, ale prawda jest brutalna. Słabo pisałam, ale czytałam, w podstawówce były to zaiście spore fory dla mnie choć z czasem się okazało, że sporo dzieciaków z klasy również czyta. Umiejętność czytania w tak młodym wieku była pewnymi forami także w gimnazjum. Trzeciego etapu jeszcze nie oceniam.

JAKIE SĄ TWOJE CELE W ZWIĄZKU Z TYM BLOGIEM?

Moje cele to przede wszystkim przeczytanie jak największej ilości książek, a nawet obejrzenie ich ekranizacji. Serio, ja nie chcę się zatrzymać tylko na lekturach szkolnych, jak to robi większość. Drugi cel to zachęcanie jak największej ilości osób do czytania. Może i świat idzie do przodu, ale jednak opierając się tylko na lekturach niewiele zdziałamy. Ktoś powie "ale nie ma niczego, co ja chcę czytać". Guzik z pętelką, jest tyle książek na świecie, każda jest inna, na pewno coś znajdziesz, co chcesz przeczytać, jak nie już to za chwilę. Ewentualnie książka znajdzie ciebie, nikt tego nie wyklucza.

CZY TWÓJ BLOG POJAWI SIĘ TAKŻE NA YOUTUBE?

Nie. Może i wcześnie zaczęłam czytać, ale głos to ja jednak mam straszny. Taki trochę jak Lord Vader z anginą. Również boję się aparatów/kamer/wszystkiego w czym widać moją twarz i można ją uwiecznić. I takie występy są dla mnie straszne, wolę pisać bloga niż go filmować, bo wtedy łatwiej mi przemyśleć, co chcę przekazać i jestem pewna, że ludzie rozumieją słowa.

CZY PLANUJESZ JAKĄŚ WSPÓŁPRACĘ?

W sumie większość moich rówieśniczek (ew. młodszych blogerek) zakłada po to blogi, aby mieć darmowe ubrania czy coś... Jedyną poważną współpracę, o której marzę, jest współpraca z czytelnikami. Nic chyba nie będzie nigdy bardziej satysfakcjonujące, niż to, że ktoś napisze do mnie czy to w komentarzu czy w mailu "chyba zakupię tę książkę" bądź "o, muszę przeczytać tę książkę" czy coś w tym stylu. Liczę również, że współpraca z czytelnikami rozwinie się i będziecie i wy polecać mi książki do przeczytania, bo jesteście ciekawi opinii o niej, uważacie ją za jedyną w swoim rodzaju czy coś. Taka współpraca jest chyba najlepsza, no i propaguję ideę i cel tego bloga, a o tym już wspomniałam.

DLACZEGO MÓL KSIĄŻKOWY?

Mól Książkowy powstał w jednej sekundzie, może dlatego, że często czytam, moje ambicje życiowe to czytanie książek. W sumie nazwa mogła być każda, ale stwierdziłam, że pierwsza myśl jest najlepsza. Więc pozostałam przy Molu.

INNE Z WAŻNYCH INFORMACJI

-Jest to już 3 wersja wyglądu bloga, myślę że finalna. Start był z "uroczym", różowym szablonem, poprzez niebieski szablon z przejściowym nagłówkiem, kończąc na tym, co widać obecnie. Mam fioła na punkcie niebieskiego. Postać z nagłówka pochodzi z deviantart (nie mam zdolności rysowniczych i mówiłam już o tym).
-Projekt "Zeszyt lektur" (start w ten piątek) jest to projekt na rok szkolny 2014/2015 z przerwami typu "Boże Narodzenie, Trzech Króli, ferie, Wielkanoc itp.". Przerwa w okresie ferii zostanie podyktowana przez moje ferie (województwo lubuskie, pozdrawiam czytelników z tego województwa serdecznie). Jak całość będzie wyglądać, zobaczycie. Projekt podyktowany tym, że często opracowania mi nie pomagają, a są elementy na które muszę zwrócić uwagę i nie wszystkie opracowania je uwzględniają.  Zresztą chyba nie tylko ja bo zauważyłam, że niektórzy moi rówieśnicy też się czasem gubią. Swoją drogą, osoby które mają problem z uporządkowaniem chaosu z informacjami z lektury będą mogły się swobodnie posłużyć tym szablonem, który znam z gimnazjum, a na rzecz liceum go zmodyfikowałam. Plan od września do grudnia:

wrzesień: Cierpienia Młodego Wertera, Romeo i Julia, Zemsta, Skąpiec,
październik: Król Edyp, Szatan z siódmej klasy, Ten Obcy, Dziady cz. II, Antygona,
listopad: Folwark zwierzęcy, Świętoszek, Stary człowiek i morze, Pinokio,
grudzień: W pustyni i w puszczy, Krzyżacy, Potop.

Jak widać, lektury nie tylko liceum i gimnazjum, ale nawet i szkoły podstawowej, zakres klas 4-6. Dlaczego? Na wszelkich egzaminach w ramach odwołania się do danego motywu można sięgnąć wręcz po wszystko co wpadnie do głowy, choć lektury szkoły podstawowej czy gimnazjum to takie trochę słabe odwołanie.
-Raz pojawiła się recenzja płyty. Recenzje muzyczne o ile będą się pojawiać, będą sporadycznie i spoza szablonu dodawania postów.
-Szablon dodawania postów

recenzja książki/recenzja filmu-w miarę jak najczęściej (możliwe, że poniedziałki, środy)
piątek-zeszyt lektur
pierwszy dzień danego miesiąca-post "niespodzianka"

Uwaga! O ile zeszyt lektur może pojawić się jako post dodany automatycznie, to w wyniku poślizgów/braku czasu recenzje mogą się pojawić w inne dni.

-Obserwacje-obserwuję tylko interesujące mnie blogi, więc nie skuszę się na wymiany typu obserwacja za obserwację, komentarz za komentarz.
-W pasku u góry obok odnośnika do strony głównej, konkursów, w których biorę udział jawi się taki uroczy odnośnik "napisz do mnie". Możecie napisać mi w mailu jaką książkę mi proponujecie, bądź zadać autorce bloga pytanie! Oczywiście trzeba napisać w temacie, czego tyczy się wiadomość. Niestety, na pytania nie odpowiem od razu, ale zbiorę pulę pytań i zrobię specjalnie post z odpowiedziami!
-W pasku bocznym znajdziecie odnośnik na stronę facebookową bloga i odnośnik na mój profil na fanfiction.net. Ze strony na facebook możecie się dowiedzieć o nowej notce, na fanfiction przeczytać część mojej jakże "wesołej" twórczości. 
-Na pasku bocznym jest też lista książek, które mogą się pojawić. Ich kolejność jest niezależna, ale gdy jedna pozycja zniknie, pojawia się kolejna. W sumie lista obecnie jest dłuższa niż 13 pierwszych pozycji i może się z waszymi sugestiami wydłużyć.


Ten ładny obrazek na górze postu i mój awatar są dziełem Koko z Kokori Art. Ponadto dzięki jej radom ten blog wygląda nieco lepiej, niż w chwili startu. W sumie, 90% wyglądu bloga to jej dzieło, za co jej dziękuję serdecznie i polecam w takich sprawach! 

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie ma za co // Kokori

Mól Książkowy pisze...

owszem jest :)

Prześlij komentarz