poniedziałek, 17 listopada 2014

Aleksandra Marinina, Kolacja z zabójcą

Z trochę innej beczki tym razem, ponieważ sięgam do literatury rosyjskiej, dokładniej do kryminału. Jakie są moje odczucia po zetknięciu się z rosyjskim kryminałem?




autor: Aleksandra Marinina (Marina Anatoljewna Aleksiejewa)
tytuł: Kolacja z zabójcą

tytuł oryginału:Стечение обстоятельств
rok wydania: 1992


Witajcie na Pietrówce 38. Mieści się tu Moskiewska Komenda Policji Kryminalnej. Swój zespół stworzył tu Wiktor Aleksiejewicz Gordiejew zwany przez współpracowników Pączkiem. U niego nie ma uniwersalnego człowieka. Każdy jest stworzony, do czego innego. I w tym miejscu pełnym zbrodni i mężczyzn znalazła się Anastazja Pawłowna Kamieńska. Jakkolwiek inni biegają, przesłuchują i zbierają ślady, tak Nastia siedzi w biurze i analizuje. Bez niej, chłopcy z Pietrówki nie poradziliby sobie. To ona głównie wysnuwa hipotezy na podstawie wielu analiz. Tym razem jednak Kamieńska musi usunąć się w cień. Komuś wyraźnie się nie podoba, że zajęła się sprawą, która nie wygląda na zabójstwo. Nastia jednak korzysta z tego, że szef kazał jej siedzieć nie u siebie w mieszkaniu i nie na Pietrówce i obmyśla, jak ona, Anastazja Pawłowna, nie rzucając się w oczy może rozwiązać tę sprawę. I o dziwo, szara myszka Kamieńska idzie w kąt dla kogoś innego. Kogoś, kto nie jest Kamieńską i rozwiąże tę sprawę nie ukazując swoich połączeń z Pietrówką. Tylko że ktoś poluje właśnie na kobietę, która szuka informacji, choć nie powinna....
Po Marininę sięgnęłam w bibliotece przypadkowo. Wiecie, takie stoisz przed półką (w moim przypadku półka z literaturą krajów dawnego ZSRR) sięgasz po pierwszą książkę i pierwsze co widzisz to napis "Kolacja z zabójcą" a dopiero po chwili "Mroczna seria". Czy książka jest trudna w odbiorze? Niestety, nie. Ale metody pracy Anastazji Pawłownej mogą przyprawić z początku o zawrót głowy i pewną dozę niezrozumienia. Ale człowiek łatwo wkręca się w akcję i nie może przestać. I szuka winnego razem z Nastią. W sumie Marinina jest dla Rosjan tym czy Christie dla Anglików. Dama kryminału. Najwidoczniej każdy kraj ma własną "królową" zawiłych zagadek i śledzenia rozwiązania. Zresztą można z dozą wahania się stwierdzić, że postać Marini Anatoljewnej (prawdziwe dane Aleksandry Marininy) to Sherlock Holmes i Herkules Poirot w spódnicy. W sumie to w spodniach oraz o takiej powierzchowności, że raczej by się jej nie zapamiętało. Typowa szara myszka pochłaniająca litry kawy, która potrafi wysnuć naprawdę zadziwiające wnioski i przy pomocy dedukcji podpowiedzieć kolegom, jak sprawdzić prawdziwość jej teorii.
Przeczytanie tej pozycji dedykuję tym, którzy kochają kryminały i zawiłe zagadki. Dedykuję też miłośnikom literatury rosyjskiej. No i dedykuję także tym, którzy chcą raz od święta przeczytać coś innego, niż zwykle czyta.


Oczywiście, jak widać, tytuł przekopiowałam. Po prostu mój komputer nie obsługuje cyrylicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz