środa, 17 grudnia 2014

Aleksandra Marinina, Gra na cudzym boisku

O poprzedniej książce z tego cyklu pisałam już wcześniej, tym razem przedstawię Wam drugą część cyklu powieści o major Kamieńskiej-"Grę na cudzym boisku". Zapraszam. 



autor:Aleksandra Marinina
tytuł:Gra na cudzym boisku
tytuł oryginalny:Игра на чужом поле
rok wydania:1994

Dla Nastii Kamieńskiej zbliża się czas urlopu. Jej szef, Gordiejew, załatwia jej skierowanie do ekskluzywnego sanatorium w Mieście. Major Kamieńska postanawia jednak schować etykietkę milicjantki do kieszeni i być po prostu Anastazją Pawłowną, która przyjechała kurować się i w wolnym czasie przekładać zagraniczną powieść na język rosyjski. Chłodną Kamieńską interesuje się troje kuracjuszy, którzy zakładają się. Ale nie tylko im Nastia wpada w oko. W tym czasie w władze Miasta stają przed poważnym z ich punktu widzenia problemem. Do ich sprawy dochodzi zabójstwo jednego z kuracjuszy, "adoratora" Anastazji Kamieńskiej. Eduard Denisow chce, by pani major pomimo urlopu rozwiązała obie sprawy. Jednakże Miasto to nie Moskwa, a w Dolinie może ukrywać się morderca. Z pomocą Nastii przybywa kolega z wydziału, lecz nie może on zostać na długo. Anastazja Pawłowna musi wytężyć swój umysł analityka i odnaleźć sedno sprawy.
W drugim tomie cyklu Kamieńska nie zwalniamy tempa. Aleksandra Marinina postanowiła nie rozłączać akcji "Kolacji z zabójcą" i "Gry na cudzym boisku". Nawiązanie między pierwszą a drugą częścią występuje w momencie wspomnienie Jury Korotkowa i Wołodi Łarcewa oraz ich problemów osobistych wynikających bezpośrednio z pierwszego tomu. Kamieńska tym razem próbuje ukazać się nam od strony mniej służbowej, ale kto jest śledczym na co dzień, to tym bardziej będzie śledczym w sanatorium. Sama odpowiedź na to, kto stoi za dziwnymi wydarzeniami w Mieście i morderstwie w Dolinie kryje się na samym końcu książki, a droga do niej jest zawiła i interesująca. Często też można zmienić własne zdanie na temat tego, kto jest winny.
Kto liczył na sporą dawkę emocji mógł się z lekka przejechać, jednakże Nastia trzyma poziom i tylko czekać, jak się popisze w trzecim tomie cyklu.

4 komentarze:

Mała Pisareczka pisze...

Nie czytałam pierwszego tomu :(
Najpierw muszę cofnąć się do początku :)

Mól Książkowy pisze...

Przez przypadek zaczęłam ten cykl od trzeciego tomu, ale się cofnęłam :)

Patrycja Waniek pisze...

Nie miałam okazji czytać tomu pierwszego, ale spodobało mi się, że książka trzyma tempo. ;)

Pozdrawiam ciepło.

Mól Książkowy pisze...

Między pierwszym, a drugim tomem jest lekka rozbieżność czasu, ale są nawiązania. Myślę, że niedługo pojawi się wpis o trzecim tomie i kontynuacja będzie bardziej widoczna. Zresztą, gdyby nie trzymała tempa, a akcja była oderwana czasowo (różnica kilku lat itp.) nie byłaby aż tak ciekawa.

Prześlij komentarz