niedziela, 11 stycznia 2015

Agatha Christie, I nie było już nikogo

Nie liczy się ta pozycja do wyzwania 55 podróży. Pozycje liczące się do rywalizacji są pod 13 pozycją. Ewentualnie mogą być jeszcze wśród tych trzynastu. A ta pozycja była jedną z tych, które przeczytałam w 2014, ale publikuję dopiero teraz. Panie i panowie, Agatha Christie i I nie było już nikogo.



autor: Agatha Christie
tytuł: I nie było już nikogo (opcjonalny tytuł to Dziesięciu murzynków)
tytuł oryginalny: And Then There Were None (wydanie nowojorskie), Ten Little Niggers (wydanie angielskie)

rok wydania: 1940 (wydanie nowojorskie), 1939 (wydanie angielskie)

Na wyspie zbiera się 10 osób. Żadna z nich nie jest ze sobą powiązana, mimo to na wyspę ściąga ich tajemniczy U.N. Owen. Już pierwszego wieczoru ktoś próbuje wyciągnąć ciemne wspomnienia zebranych na światło dzienne.Tego właśnie wieczoru ginie pierwsza z 10 osób-Anthony Marston. Co dziwniejsze, w pokoju każdej z osób jest wierszyk opowiadający o 10 murzynkach. Rano zostaje odkryty kolejny zgon. I na tym nie koniec. Ułożony wierszyk dyktuje przebieg wydarzeń, a na wyspie nie ma nikogo więcej, oprócz tych, którzy są jeszcze żywi. Mimo to, ten tajemniczy U.N. Owen dalej wymierza "sprawiedliwość". Czy faktycznie tajemniczy gospodarz karze te osoby co trzeba za faktycznie popełnione czyny?
Kiedy zaczęłam czytać tę pozycję nie wiedziałam o co może chodzić. Przy pierwszym zabójstwie wytypowałam zabójcę i to, gdzie może być tajemniczy gospodarz. Niestety, poczułam lekką gorycz przy pudle. Zresztą jak na kryminały Agathy Christie które przeczytałam ten miał najbardziej zaskakujące zakończenie. A tym bardziej zaskakujące rozwiązanie. Trochę to potwierdza pozycję Christie jako królowej kryminałów. Sprawca byłby nieznany, gdyby nie ostatnie strony powieści. Tam jest odpowiedź-kto, dlaczego, po co. Jeśli ktoś chce się sprawdzić, czy wytypuje dobrze-jest to wyzwanie dla niego. Może 10 postaci wiadomych i tajemnicze U.N. Owen to dla niektórych za dużo, ale ich zawody czy sfery, z których się wywodzą są bardzo charakterystyczne. Te 10 osób ma los podyktowany z góry. Jest to kolejna zagadka. I tu mi się nie udało trafić, poza ostatnim "murzyniątkiem". Zresztą, co będę mówić, to trzeba samemu sięgnąć po tę pozycję. Niezależnie od tego, czy jest się fanem twórczości Agathy Christie czy tylko fanem mocnych wrażeń i zawiłych zagadek. Po prostu, próba przewidzenia wypadków i rozwiązania wciąga i łatwo można stracić czas. Aż w końcu się okaże jak głosił wierszyk, że "I nie było już nikogo".

4 komentarze:

Aurora pisze...

Już mam smaka ją przczytać :))

Mól Książkowy pisze...

Ja ja przeczytałam prawie jednym tchem-skończyłam lekko po północy i troszkę mi nie dawało spać, że zagadka ma całkiem inne rozwiązanie :)

Mała Pisareczka pisze...

Jedna z moich ulubionych powieści kryminalnych w ogóle!
Niesamowita historia! Zbrodnia doskonała! :D

Mól Książkowy pisze...

No właśnie, oni szukali i nie znaleźli ;)

Prześlij komentarz