czwartek, 1 stycznia 2015

Refleksyjny Mól na dziś, czyli czy postanowienia noworoczne mają sens?

Mamy 1 stycznia 2015 roku, czwartek. Jako, że 1.01 to pierwszy dzień miesiąca czas na jakąś niespodziankę. No ale niespodzianką nie będzie to, gdy powiem iż dziś będzie o postanowieniach noworocznych.... Także zapraszam na moje najluźniejsze przemyślenia.


Co roku postanawiam sobie, że schudnę, będę się lepiej uczyła, będę przykładała uwagę do swojego wyglądu (jeśli widzicie gdzieś w Zielonej Górze [pozdrawiam ludzi z ZG] w okolicy Ronda PCK niskiego wzrostu dziewczynę w "adasiach", jeansach i T-shircie i pomachacie jej książką, a ona się uśmiechnie-tak to możliwe że to ja). Przeglądając internety zobaczyłam wpis na lubimyczytac.pl z listą postanowień mola książkowego. Pojawiły się punkty typu "przestanę czytać w samochodzie". Czyli mam to zrozumieć, że jako pasażer przestanę czytać? Rzadko podróżuję autem (częściej autobusem). Jeśli jadę 5 przystanków, to nie czytam. Ale jak jadę z jednego końca miasta na drugi to nie będę siedziała bezczynnie-książeczka w łapki i czytam. Nawet jak jadę z miasta do miasta. Musiałabym przestać czytać po nocy, aby oszczędzić i tak nadszarpnięty wzrok. 
"Przeczytam więcej książek z własnej półki niż kupię". Najpierw musiałabym kupić jakieś książki, abym nie musiała czytać po raz kolejny tych samych książek. Są jakieś książki na mojej półce, których nie czytałam (np. Lalka Bolesława Prusa, ale to moja lektura szkolna) Pomijam podręcznik do matematyki, to jedyna książka, której nie lubię. 
"Przeczytam wszystkie książki ulubionego autora". Obecnie moje ulubione autorki to Agatha Christie i prawie od zawsze Lucy Maud Montgomery. Gdzie pozycji Agathy Christie jest bardzo dużo, to do ukończenia całej twórczości L. M. Montgomery zostało mi kilka pozycji. Trochę mało sensowne to postanowienie, jeśli autor pisał bardzo dużo.
"Uporządkuję swoje zakładki". Ja niestety mam tylko jedną zakładkę wykonaną przez Koko z Koko Art o której pisałam we wrześniu.
"Napiszę list do ulubionego pisarza". Pani Agatho, czy odpisze mi pani z zaświatów? Taki żarcik, ale postanowienie dla tych, których ulubiony pisarz żyje.
"Uporządkuję swój księgozbiór. Może nawet go skataloguję?". Tak, remanent na półkach mam zaplanowany.

To tylko niektóre z propozycji portalu, resztę możecie przeczytać tutaj. Ja zaś przejdę do troszkę innych postanowień.

Bloga założyłam 17 sierpnia 2013 roku, jednakże prawdziwe odrodzenie miało miejsce w maju/czerwcu 2014 roku. Moje postanowienie-częściej pisać. Utrzymać tempo. Czy planuję coś jeszcze z blogiem? Być może, ale to kwestia miesięcy, wątpię czy uda się tego dokonać w pierwszym półroczu 2015 roku. Ma mi pomóc w tym wyzwanie o którym dowiecie się z kolejnego posta. Ponadto nie wiem, czy nie zweryfikuję swojego konta na google itp. itd.

Waga i wygląd. Nie mówię "schudnę 10 kg". Mówię "schudnę". Zawsze mi to wychodzi. Postanowienie na ten rok z wyglądem-zapuszczę włosy i zacznę się malować. Tak, mam 18 lat (no prawie) i nie lubię się malować. Nawet nie mam na to czasu.

Ponadto moją listę zamyka wysypianie się, nie łażenie co piątek na imprezy (to będzie ciekawe, bo jedyne "imprezy" jakie mogą mnie czekać to tylko te 18) i przygotowanie się z matmy, aby uzyskać trochę więcej niż 30% z podstawy (jest to konkretny cel "uczenia się).

A wy, co sobie postanowiliście w tym roku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz