środa, 4 lutego 2015

Aleksandra Marinina, Ukradziony sen

Tęskniliście może za major Kamieńską? Jeśli tak, to to jest recenzja trzeciego tomu jej przygód. O ile Nastię Kamieńskiej można nazwać osobą rządną przygód. Dodam, że to książka przeczytana w zeszłym roku, a kolejny tom wplatam w ten rok.



autor: Aleksandra Marinina
tytuł: Ukradziony sen
tytuł oryginalny: Украденный сон
rok wydania: 1995

Nastia wraca z sanatorium i kończy przedterminowo urlop. Na swoją prośbę zostaje przydzielona do sprawy Wiki Jerominej. Niby sprawa wygląda na prostą-młoda, atrakcyjna dziewczyna pracująca jako "hostessa", która lubiła zaglądać do kieliszka została zabita przez klienta. Jednakże Wika przed śmiercią mówiła swojemu partnerowi, Borysowi, powiedziała że ktoś wykrada jej sny. Nastia w celu przestudiowania akt kieruje się do biura Konstantina Michajłowicza Olszańskiego. Dla Anastazji Pawłownej niejasnym jest, dlaczego zamordowana twierdziła, że ktoś wykrada jej sny. Zaczyna sprawdzać różne fakty z życia Wiki. Podczas podróży do Rzymu zauważa książkę z pewnym rysunkiem, który narysował Borys według opisu zamordowanej. Ginie kolejna osoba związana z osobą Jerominej, zostaje porwane pewne dziecko. Widocznie ktoś chce, aby sprawa była nierozwiązana. Nastia zostaje zastraszona. Pączek utwierdza się w przekonaniu, że ma u siebie wtyczkę....
Z jednej zbrodni do drugiej, cały czas się dzieje. Nastia próbuje na wszelkie sposoby rozwiązać sprawę. Ponadto Anastazja Pawłowna, zwykła milicjantka z Pietrówki, musi wysilić swoje umiejętności analityczne, aby wykombinować, dlaczego Pączek tak jej ufa oraz kto chce związać ręce Kamieńskiej. Ukazanie rzeczywistości w Rosji, która dopiero przekształciła się z ZSRR w demokratyczny kraj ma sens. Pojawienie się bezrobotnych agentów KGB ułatwiało tworzenie się siatek mafijnych. Można też było opłacać milicjantów, aby doprowadzali do przecieków. Dla Marininy, która pracowała w milicji łatwo opisywać wszelkie metody pracy śledczych. Jej posterunek na Pietrówce nie jest "płaski". Ciągle coś się dzieje. Stopniowo, aż do końca. Niektórzy mogą gubić się w ilości rosyjskich nazwisk, zdrobnień, przezwisk oraz sytuacji. Najlepiej zacząć od pierwszego tomu (ja sięgnęłam po tę część przez przypadek i po przeczytaniu okazało się, że wcześniej były dwie części). Wtedy będziecie wiedzieć, co z czego wynika i gdzie była Nastia, nim wróciła do Moskwy na początku akcji książki.
Dla fanów literatury rosyjskiej-polecam. Dla fanów kryminałów-polecam. Dla fanów Aleksandry Marininy-pozycja obowiązkowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz