środa, 22 kwietnia 2015

50 faktów o mnie - 36 faktów w wersji rozszerzonej

Andrzej z illbeok.pl rzucił rękawicę, więc ją podnoszę. Jego rękawicą było 50 faktów o mnie. Skoro postanowiłam ją podnieść, to przy okazji naprostuję lekko 36 faktów o mnie. Czyli razem 86 faktów o mnie. Abyście mogli się zapoznać, o co biega, tu macie 50 faktów pomysłodawcy tej całej imprezy.


1. W dowodzie mam wpisane, że mam 162 cm wzrostu i niebieskie oczy. Faktem jest że wysoka nie jestem, ale kolor moich oczu określiłabym jako niebieski ze smugami i tęczą (okularnicy wiedzą, co mam na myśli).
2. Trudno bliżej określić jaki mam kolor włosów. Według fryzjerki mój kolor włosów zbliżony jest do ciemnego blondu. Dodam, że chodzi cały czas o naturalną barwę.
3. Nie lubię fryzjerów, dlatego sama ścięłam swoje półdługie włosy. Teraz długość włosów sięga mi do linii nosa. Znajomi myśleli, że żartuję, że sama ścięłam sobie włosy.
4. Pierwszą część Harry'ego Pottera przeczytałam w kwietniu 2015 roku. Poważnie.
5. Kiedy na sprawdzianie z matematyki pada pytanie, o ile jednostek w prawo/lewo nastąpiło przesunięcie wykresu mogę bezradnie określić kierunek wschód/zachód. Nie rozróżniam prawej i lewej, ale rozróżniam wschód i zachód.
6. Po gimnazjum składałam papiery do trzech liceów. Najbardziej zależało mi na dostaniu się do V Liceum, do klasy humanistycznej z edukacją filmową. Wylądowałam w I Liceum Ogólnokształcącym, o ironio najlepszym w mieście.
7. Nienawidzę chodzenia po sklepach. Szczególnie z moją mamą, która próbuje mi wcisnąć to, czego nie chcę. Dodam, że krytykuje moje wybory (idę w wygodę nie w wygląd, w spódnicy za autobusem nie pobiegnę).
8. Mam straszne problemy z cerą, dlatego unikam robienia mi zdjęć.
9. Dodam, że sylwetkę także mam straszną i to kolejny powód, dla którego tak rzadko staję przed obiektywem.
10. Przez całe gimnazjum miałam przechlapane z moją klasą. Z powodu wyników w nauce, "osiągnięć" oraz tego, że nie miałam kłopotów u wychowawcy,
11. Miałam mieć na imię Michał, jednak szczęśliwie urodziłam się jako dziewczyna i ochrzczono mnie jako Annę Marię.
12. Mój brat miał być Basią, to jego (na moją prośbę) ochrzczono Michałem.
13. Jestem bardziej córeczką taty. Ostatnio udało mi się go wyprosić, abym mogła użyć wkrętarki.
14. Moja szczęśliwa liczba to 13.
15. Waham się między pójściem na studia do Poznania a pójściem do Krakowa. Poznań niby jest bliżej, ale Kraków jest dalej i jednak dostanie się tam to wyzwanie.
16. Lubię sensowne wyzwania, np. walka o dostanie się do Krakowa.
17. W II klasie LO startowałam w dwóch olimpiadach jednocześnie - z polskiego i z historii. Nie tylko musiałam pisać dwie prace, ale po usłyszeniu wyniku z polskiego nie mówiłam nic koleżankom o porażce. Powód? Jako jedynej z grupy mi się nie powiodło.
18. Nie mogę jeść pieczarek.
19. Kocham kołozeszyty i zeszyty od Herlitza, które można własnoręcznie udekorować.
20. Zrobiłabym kurs na prawo jazdy, ale problemem jest to, że się boję. Oraz mylę prawą i lewą stronę.
21. Marzy mi się posiadanie na własność Fiata 126P. Tylko dlatego, że lubię podróżować (o ile podróżuje) samotnie.
22. Maluję się bardzo rzadko. Wolę wstać 6:50, niż wstać wcześniej aby się malować.
23. Jeśli znacie stwierdzenie, że małe jest wredne, to można łatwo to odnieść do mnie. Można także stwierdzić, iż jestem mentalnie ruda.
24. W negocjacjach z mamą często naginam fakty. Przykład? Rodzicielka stwierdziła, abym nie kupowała Norwegian Wood tylko "zestaw spa" (wiecie, pumeksy, myjki itp.). Aby nie ośmieszyć się przed jubilatką (która bardzo-bardzo-bardzo chciała tę pozycję) rzekłam, iż pytałam się współlokatorki jubilatki, a ta orzekła, iż zainteresowana zakupiła taką rzecz kilka dni temu. Mama skapitulowała, a jubilatka była bardzo szczęśliwa z książki.
25. Wolę rozmawiać z tatą, niż z mamą. Może dlatego, że bardziej jestem córeczką taty.
26. Kiedy byłam chora koledzy z klasy gimnazjalnej nie powiedzieli mi o zadaniu domowym z matematyki, chociaż usilnie starałam się dowiedzieć co było (mieliśmy przez święta skleić walec i jakąś inną figurę przestrzenną). Moja matematyczka (i wychowawczyni) chyba z góry wiedziała podczas rozmowy ze mną, iż nie z mojej winy nie miałam zadania. Później doszło do mnie, że ktoś rzucił hasło, że skoro jestem taka mądra, to nikt ma mi nie dać zadań domowych i notatek. Od tego czasu nie mam kompletnie zaufania do innych.
27. Mieliśmy na technice w grupach wykonywać znaki drogowe. Oczywiście znów kochani koledzy z gimnazjum uznali, że "jestem taka mądra, więc nie powiedzą mi co i jak". Moja najlepsza koleżanka powiedziała mi, na czym ma polegać moje zadanie, a nauczycielka techniki (która z nami miała przez 2 lata matematykę) przydzieliła mi znak, który mam zrobić na lekcji. W ciągu trzech godzin lekcyjnych samodzielnie zbiłam znak droga z pierwszeństwem przejazdu. Nie było to dzieło sztuki, ale jako że robiłam sama, dostałam 4.
28. Po egzaminie gimnazjalnym przeprowadziłam się do innego miasta. Rano wyjeżdżałam w wiatrówce, a jak wracałam to na krótki rękawek. Codziennie pokonywałam 100 km. Robienie znaku drogowego było właśnie w tym okresie czasu.
29. Przeraża mnie fakt, że ludzie często mówią, iż wierzą, że coś mi się uda.
30. Mam bardzo dużo pieprzyków. Najbardziej charakterystyczne to pieprzyk na środku szyi, po jednym na każdym uchu (dzięki temu uszy mam przebite troszeńkę wyżej), na środkowym palcu prawej ręki. Kiedyś z nudów połączyłam pieprzyki na lewym przedramieniu. Wyszło coś w rodzaju taczki bez koła ewentualnie rondla.
31. Mam rudo - białego kota. Często budzi mnie drapaniem w drzwi do mojego pokoju bądź skakaniem po regałach.
32. Na Snapchacie i Instagramie mam jednakową nazwę. Jest to połączenie angielskiego słowa "całuski" i jednego z moich przezwisk.
33. Moje przezwiska to Anka, Anulka, Anitka (miałam kiedyś taką nazwę na GG) i.... Nataszka bądź Białoruś.
34. Na wyjeździe integracyjnym z LO koleżanki z pokoju/klasy "zaraziły mnie" serią Axis Powers: Hetalia. Wtedy stwierdziły, że charakterem pasuję do "słowiańskiego postrachu" czyli Białorusi. Imię Białorusi to Natalia, ale Hetardzi (tak się zwie fandom Hetalii) przechrzcił ją Nataszą. Możliwe, iż wynika to z tego, że rosyjska Natasza to odpowiednik naszej Natalii (tak mówi ciocia Wikipedia), bądź aby było bardziej "po rosyjsku", ale nie mam pewności.
35. Bloga założyłam w obawie, że będę miała beznadziejną klasę. Tak mam ciekawego bloga i ciekawą klasę.
36. Jestem na rozszerzonej historii i wosie. Na tym drugim przedmiocie jestem jedyną dziewczyną z mojej klasy - rozszerzenia są prowadzone w systemach międzyklasowych.
37. Jestem uzależniona od czekolady.
38. Nie lubię spódnic, sukienek i obcasów.
39. W I klasie LO odgrywałam przed klasą scenkę na podstawach przedsiębiorczości. Chodziło o rozmowę kwalifikacyjną. Padło na niej pytanie o to, dlaczego nie przyszłam w spódnicy (byłam w spodniach + patrz punkt 38). Wcześniej powiedziałam, że posiadam dzieci (rozmowa miała mieć miejsce w okolicy 2024-2028 roku). Miałam dwie opcje pod ręką - albo powiem, że nie wróciłam do formy po urodzeniu dzieci, albo zrzucić na przeprowadzkę. Padło na to drugie.
40. Jestem niezdarna.
41. Oszczędzanie nie jest moją mocną stroną.
42. Balsamy do ciała i perfumy zużywam po mamie. Ona często kupuje balsam i po czasie albo go nie używa, albo ją uczula. Ja nie mam tego problemu.
43. Kiedy miałam 4 latka nie mogłam dobudzić mojej babci. Zadzwoniłam wtedy do jej siostry bliźniaczki, która kazała mi odłożyć słuchawkę, aby mogła oddzwonić.
44. Nieskutecznie próbuję zapuścić włosy.
45. Zdrapuję lakier z paznokci. wtedy nie rozdrapuje wszelkich syfów na twarzy. Jednak koleżanki często na mnie za lakier krzyczą. No cóż, wolę pozbywać się lakieru w tak barbarzyński sposób.
46. Mam 3 torebki, noszę 1. W sumie ona umarła, ale ją noszę, bo mieści mi się tam zeszyt do matematyki.
47. Do niektórych rzeczy mam bardzo krótką pamięć. Raz miałam wykupioną "portmonetkę" jako bilet autobusowy. Zawsze zapominałam wciskać ulgowy i płaciłam pełną kwotę za przejazd.
48. Zawsze mam wrażenie graniczące z pewnością, że czegoś zapomniałam.
49. Nie lubię gitarzystów. No dobrze, robię wyjątki dla tych, którzy także tkwią tak jak ja na his-wosie.
50. Amatorsko uczę się rosyjskiego. Potrafię powiedzieć tak, nie, jestem Ania. Niestety, ciągle mam słaby akcent.
51. W podstawówce zostałam mistrzem angielskiego i mistrzem ortografii w jednej klasie.
52. W gimnazjum napisałam opowiadanie grozy, które zostało wyróżnione. Napisanie go zajęło mi 40 minut.
53. W podstawówce pisałam do szkolnej gazetki, polonista wkopał mnie w 5 klasie w bycie redaktor naczelną. Szczęśliwie nad wszystkim czuwał on, każdy tam był figurantem.
54. Muszę zawsze postawić na swoim.
55. Kiedy się urodziłam, miałam bardzo dużą głowę, małe ciało i sporo włosów na głowie.
56. Nie lubię walczyć w czyimś interesie.
57. Nie lubię, kiedy moi koledzy mówią, iż kobiety nadają się tylko do garów. Mój przypadek pokazuje co innego.
58. Jedyna potrawa, jaka mi wychodzi to chleb maczany w jajku, Ewentualnie bułka.
59. Niekryty Krytyk to mój pierwszy ulubiony youtuber. Oprócz niego lubię 5 Sposobów Na, Martina Stankiewicza, Zmianocholiczkę, Lisie Piekło czy Profesora Niczego albo Ajgora Ignacego.
60. Mogę słuchać wszystkiego, ale i tak zawsze wracam do starych utworów.
61. Mam trudne w zrozumieniu nazwisko. Nawet, gdy je wymówi ktoś bez wady wymowy, trudno je zrozumieć. Dlatego u lekarza wolę dla świętego spokoju pokazać legitymację szkolną.
62. Koleżanki i koledzy po przeczytaniu mojego opowiadania kazali dalej mi pisywać, bo ponoć piszę bardzo dobrze.
63. Będąc dzieckiem marzyłam, aby zostać lekarzem, pisarzem bądź prawnikiem. Po ponad 15 latach marzy mi się zostanie pisarzem bądź prawnikiem.
64. Pracę klasową z Potopu napisałam stosując inwersję.
65. Nie nadaję się na Perfekcyjną Panią Domu.
66. Po wybraniu rozszerzeń i grup (w sumie grupy, bo z historii są dwie) wyszło, że w czwartki na 9 godzin lekcyjnych mam 4 lekcje - dwie matematyki z rana i dwa niemieckie na końcu.
67. Miałam nietypowe hobby podczas lekcji matematyki. Liczyłam autobusy MZK. Moim obecnym hobby jest notowanie śmiesznych powiedzonek historyka,
68. Obietnica jest dla mnie rzeczą świętą.
69. Czytam 50 twarzy Greya od stycznia. Od stycznia jestem w okolicy 5 rozdziału. Od stycznia uważam, że pingwin bez skrzydeł, dzioba i z 1 płetwą napisałby mniejszą szmirę, ewentualnie coś, co nie jest komedią.
70. Marzy mi się podróż po Białorusi i do miejsc, gdzie ostatni car Imperium Rosyjskiego przebywał z rodziną.
71. Ciągle obiecuję sobie, że obejrzę serial o ulubionym zespole z Korei koleżanki (tzn. koleżanka jest z Polski) oraz o Sherlocku. Kończy się tym, że oglądam po raz kolejny Hetalię.
72. Wybucham salwą pociesznego śmiechu, kiedy do sali od wosu wbiega spóźniony kolega, w dodatku jeden z lepszych moich znajomych.
73. Mój ulubiony zapach to mięta.
74. Marzy mi się rozwinięcie drugiego projektu no i przejście na WordPress a potem na domenę.
75. Mój telefon często się zacina. Jeśli macie mnie w znajomych na Snapchacie, to się nie dziwcie, kiedy zobaczycie komunikat, że zrobiłam screena.
76. Moja pierwsza lalka miała na imię Ula.
77. Potrafiłam zadzwonić do babci i poskarżyć się na to, że tata kupił nie te serdelki co chciałam.
78. Z kwiatów podobają mi się stokrotki i chryzantemy,
79. Uwielbiam Big Milki, ale tylko te z polewą toffi bądź czekoladową.
80. Niskie temperatury to dla mnie, dziecka ze stycznia, nie problem. Nie lubię zaś upałów.
81. Mam wieczne problemy z zatokami.
82. Chcę zdawać maturę rozszerzoną z polskiego, angielskiego, wosu i historii.
83. Jestem bardzo niezorganizowana. Jeśli masz do mnie bardzo, ale to bardzo ważny interes to musisz mi napisać przypominajkę.
84. Na sprawdzianach z historii i matematyki otrzymuję zestaw pytań napisany większą czcionką.
85. Nie lubię pisać analizy interpretacyjnej wierszy. Nie lubię zresztą poezji.
86. Marzy mi się córka. Chciałabym ją nazwać Constanzia.

To moje 86 faktów/ciekawostek/dziwactw. Jeśli chcesz dołączyć do zabawy, wystarczy 50. Ja się rozpisałam, bo nie mam zbytnio nastroju, aby wnikać dlaczego Wokulskiemu tak bardzo się ta cała Łęcka podobała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz