czwartek, 30 kwietnia 2015

Podsumowanie miesiąca. Kwiecień 2015.

Prosto z mostu. Zegar stop. 30 kwietnia 2015 roku, 23:57. To czas na podsumowanie miesiąca. W sumie drugie publikowane (marcowe pojawiło się ze względów technicznych w kwietniu).  A teraz czas popatrzeć co było i wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.


Kwiecień wypadł blado. Odnotowałam 302 wyświetleń (spadek o ok 38% czyli o 115 wejść). Pojawiło się 8 postów (licząc łącznie z tym, co daje wzrost o 3, 60% więcej). Jednakże, o ile mi się udało spiąć i zwiększyć swoją aktywność to Wy tak lekko, hm.... umilkliście. Odezwaliście się 4 razy. Nie powiem, że trochę mi smutno, bo lubię odpisywać na Wasze komentarze i dowiadywać się od Was co czytacie bądź co polecacie. Tak, dalej pamiętam o serialu Sherlock. Wyzwanie 55 podróży kwitnie. w marcu skończyłam 9 pozycji, dziś spojrzałam na listę i stwierdzam, że przeczytałam 12 pozycji z listy. Ponadto wyzwanie 52 książek w rok mknie niczym strzała. Jestem w połowie. Poważnie. Od marca przeczytałam 8 książek. 1583 strony. To prawie 53 strony dziennie.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE W KWIETNIU




Jak widać, w kwietniu byliście bardziej ciekawi tego, jaka jestem. No cóż, nic na to nie poradzę. A teraz ukochane Google Analytics. Teraz mogę porównać oba miesiące.

Sesje - 352 w kwietniu (96 sesji więcej, 37,5 % wzrostu)
Użytkownicy - 300 (o 121 więcej, prawie 68% w górę)
Strona/Sesja - 1,56 (wzrost minimalny, ale 5% to zawsze coś)
Odsłony - 549 (44,5% wzrostu wynika z tego, że odsłon było o 169 wejść więcej)
Czas trwania sesji - 1 minuta 19 sekund (koło 9% spadku)
Współczynnik odrzuceń - 66,2% (było 79,3, czyli to zmiana o 16,2%)
Nowe sesje - 82,7% (patrząc na marcowe 68% to mam ładny wzrost o prawie 22%).
Nowi Użytkownicy:Starzy Użytkownicy czyli w liczbach 291:61 (było 174:82). Spokojnie mogę witać nowych czytelników.

No i mamy majówki. To moja ostatnia 6-dniowa majówka. Mam nadzieję, że cała długa litania na suchościeralnej tablicy przeobrazi się chociaż w połowie na posty, a luźne kartki z notatkami mi w tym pomogą. Zostaje liczyć, że te kilka dni będzie ładnych, aby móc wyjść na dwór i czytać. Trzymajcie się cieplutko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz