piątek, 29 maja 2015

J. K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Moje koleżanki we wrześniu rozmawiały o Harry'm Potterze. Ja wtedy z ręką na sercu przyznałam się, że nigdy go nie czytałam.

Co ty zrobiłaś ze swoim dzieciństwem?
No cóż, pewnie matematyki się uczyłam. Czy coś takiego. Jakoś nie pasjonował mnie Harry Potter. Ale swój "błąd" naprawiłam... w kwietniu tego roku. W końcówce 2014 roku stwierdziłam, iż nadrobię "dzieciństwo", jednak po drodze było tyle wspaniałych książek. I jakie jest moje stanowisko wobec najsłynniejszego młodocianego czarodzieja, który przeżył spotkanie z, nie bójmy się tego powiedzieć, Lordem Voldemortem?



autor: J.K. Rowling
tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
tytuł oryginału: Harry Potter and the Philosopher's Stone
rok wydania: 1997 (Wielka Brytania)/2000 (Polska)

   Harry Potter jest sierotą i mieszka u ciotki Petunii i wujka Vernona Dursley'ów. Trafił tam, jak miał zaledwie 15 miesięcy. Wujostwo mówiło mu cały czas, że przeżył wypadek samochodowy, w którym zginęli jego rodzice. Oprócz Harry'ego jest jeszcze Dudley. Dursley'owie traktują Pottera niczym popychadło. Jednak pewnego dnia do Harry'ego przybywa list z Hogwartu. Wujostwo postanawia uciec przed napływem tej dziwnej i "nienormalnej" korespondencji, jednakże przeznaczenie znajduje Harry'ego i wyjawia mu, kim on jest. A jest on czarodziejem i powinien rozpocząć naukę w Hogwarcie, szkole dla czarodziejów. Opiekunem jego staje się Hagrid. To on tłumaczy Potterowi to, co ukrywało wujostwo. Skąd jego blizna na czole, co się stało z jego rodzicami i czym jest Hogwart. W dniu odjazdu Harry Poznaje Rona i jego braci - Freda, Georga i Percy'ego oraz najmłodszą z gromadki Ginny. Ron, tak jak Harry ma rozpocząć naukę w szkole, zaś Fred, George i Percy ją kontynuują. Młodzi Weasleyowie są czarodziejami czystej krwi. W pociągu Ron i Harry poznają także Neville'a Longbottoma i Hermionę Granger. Neville także jest czarodziejem, zaś Hermiona wywodzi się z rodziny mugoli*. Po dotarciu do Hogwartu cała czwórka zostaje przypisana do Gryffindoru. Opiekunką domu jest profesor McGonnagal, która razem z Hagridem uczestniczyła w przeniesieniu Harry'ego do wujostwa. Trzecią osobą, która podjęła się "przekazania" dziecka Dursley'ów był Dumbledore, dyrektor Hogwartu. W szkole zaś zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Harry, Hermiona i Ron podejrzewają o ich sprawcę profesora Snape'a. Rozchodzi się także pogłoska, iż Sam-Wiesz-Kto** wraca. Tylko kto mu pomaga i z czyjej winy dzieją się te wszystkie dziwne rzeczy?
   Równie dobrze tę książkę mogłabym przeczytać jako książkę wydaną w rok mojego urodzenia, jednakże.... No cóż, co to za frajda przeczytania jednego tomu pod wyzwanie 55 podróży? Bardzo podoba mi się ukazanie Harry'ego jako osoby pomiatanej, której los nagle się odmienia. Zauważyłam także, że przydział młodych adeptów magii jest podobny do ceremonii opisanej w Niezgodnej (o której niedługo pojawi się post). Widać, motyw przypisywania kogoś do danej grupy stał się uniwersalny, tylko jego sposób może się różnić. Tu mamy Tiarę, tam... aż tak szybko nie zdradzę, jak wyglądał przydział. Ponadto uniwersalna jest przyjaźń. Ron i Hermiona będą zawsze wspierać Harry'ego. I to nie dlatego, że mając 15 miesięcy przetrwał istną masakrę. Zresztą Ron i Harry nie traktują Hermiony jako tej gorszej (o której Draco Malfoy będzie się wyrażał jako o szlamie***). O nie. Skoro chcieli ją w Hogwarcie, to oznacza, że jest tak samo dobra jak i oni, czarodzieje czystej krwi. Bardzo rozczulający jest Neville Longbottom i jego niezdarność. O ile może być dla innych obiektem drwin, tak dla tej trójki jest także wyjątkowy na swój sposób.
   Co jest takiego w Harry'm Potterze? Stworzenie postaci, która zachwycają się dzieciaki na przełomie podstawówki i gimnazjum, a także ludzie na rok przed maturą musiało być wielkim wyzwaniem. W sumie skonstruowanie całego świata magicznego i świata mugoli w sposób przystępny i zrozumiały musiało być także wyzwaniem. Dzieciaki pokochały Harry'ego i niektórzy pewnie cały czas oczekują na list z Hogwartu. Osobiście pokonałam strach, przeczytałam pierwszą część i sięgnęłam po kolejną. I cieszy mnie ten ruch.

No cóż, maj już prawie zakończony, za miesiąc wakacje i dwa miesiące albo pracy, albo czytania albo pracy i czytania. Jednak, już tylko czerwiec i wytchnienie. Chociaż maturzyści już od czerwca mają spokój. Lekka niesprawiedliwość, ale za rok też mnie to spotka. Zresztą PRAWDOPODOBNIE będę jeden dzień na Watconie w Zielonej Górze. Kiedy - nie wiem, ale na pewno napiszę na mojej tablicy. A teraz, wracam do książek. Trzymajcie się ciepło.


*mugol to osoba nie będąca czarodziejem
**nie bójmy się tego powiedzieć, to Lord Voldemort
***szlama to obraźliwa wersja słowa "mugol"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz