wtorek, 30 czerwca 2015

BookAThon czerwiec 2015. Podsumowanie.

Dziś jeszcze krócej niż tydzień temu. Tydzień temu podjęłam się BookAThonu (czytaj). Mój dzień ósmy, czyli podsumowanie przesunął się w czasie. Przypomnijmy jeszcze raz, jakie były zadania.




DZIEŃ PIERWSZY
DOKOŃCZ KSIĄŻKĘ, KTÓREJ NIE SKOŃCZYŁEŚ
Od października czytam Dziady cz. III Adama Mickiewicza. Tak, to lektura szkolna. Ale to Mickiewicz. Ale to romantyzm. Nie lubię Mickiewicza. Nie lubię romantyzmu. Nie lubię także Bolesława Prusa i Lalki. A nie chcę się załamać po pierwszym dniu wyzwania, kończę mniejszą książkę. Recenzja nie pojawi się (bo to lektura szkolna).
No cóż, udało mi się przeczytać Dziady cz. III. W listopadzie skończyłam czytać na 104 stronie. W czerwcu doczytałam 108 stron. Aby było śmieszniej, w czwartek miałam test diagnostyczny z języka polskiego po klasie II liceum. O ironio - 1/3 testu dotyczyła.... Dziadów cz. III. Kiedy to zobaczyłam, stwierdziłam, że zostanę jasnowidzem.


DZIEŃ DRUGI
PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ, KTÓRA CZEKA NA CIEBIE JUŻ KILKA LAT

Ba, ona czeka na mnie całe życie. Moja mama była rok starsza ode mnie, kiedy ją otrzymała. Jest to książka zawierająca Nagi sad oraz Pałac Wiesława Myśliwskiego. Recenzja Nagiego sadu pojawi się dopiero w przyszłym roku, zaś Pałac pojawi się szybciej.
Padło, że w poniedziałek mam czytać dwie powieści w jednej książce. Jako, że było po wystawieniu ocen moja pierwsza myśl - poczytam na lekcji. Guzik z pętelką. Na angielskim przerabialiśmy repetytorium, pierwszą godzinę WOSu słuchałam wystąpienia kolegi, na drugiej czytałam. Na matematyce trygonometria i bieganie z legitymacjami, ponieważ powinno się posiadać PESEL na legitymacji (padło na mnie, że mam zgarnąć wszystkie możliwe i iść podbić), potem na religii wywiązała się drobna dyskusja (i tu czytałam), a na wychowawczej musiałam sprawdzać, czy nie ma błędów w nazwisku, czy dobre języki itp. Na przyrodzie - biologii nauczycielka stwierdziła, że nas nie widziała. Przeczytałam 50 stron.


DZIEŃ TRZECI
PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ Z GATUNKU, PO KTÓRY NAJRZADZIEJ SIĘGASZ

Przełamię się do wszelakich romansów i przeczytam Rozważną i romantyczną Jane Austen. Mój stosunek do romansów i tego typu utworów jest taki sam jak do Mickiewicza, Słowackiego, Goethego i całego romantyzmu.
Trzeci dzień i kolejne 50 stron przeczytanych. I jedna myśl. Podoba mi się to. Naprawdę. O ile nie lubię romansów i podobnych tworów, to Rozważna i romantyczna przypadła mi do gustu. We wtorek, tydzień temu miałam przeczytanych 50 stron. Po przejściu wszelkich testów diagnostycznych i porządkowaniu rzeczy po zakończeniu II klasy przebrnęłam.... kolejne 4 strony. 

DZIEŃ CZWARTY
KSIĄŻKA, KTÓRĄ WYBRAŁA DLA CIEBIE INNA OSOBA

Ja wybrałam E.E. Olgi Tokarczuk. Dostałam ją na wigilię klasową, która dostałam od koleżanki. Rzekła ona wtedy, że przy półce z kryminałami dostała depresji bo nie wiedziała, co czytałam. Więc dostałam tę książkę. No cóż, i tak była na liście na ten rok.
Dzień czwarty wypadł w środę. W środę miałam maraton pisania testów diagnostycznych. 110 minut z angielskiego i 180 minut z wiedzy o społeczeństwie. Nie przytoczę specjalnych historyjek z tych dwóch testów. Tego dnia rozpoczęłam E.E. Zmęczenie spowodowane przez testy wniosło dodatkowe 22 strony. Pięknie, ale czym bliżej końca tym lepiej. 

DZIEŃ PIĄTY
PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ I OBEJRZYJ JEJ FILMOWĄ ADAPTACJĘ

Nie mówię, że dzień czwarty i dzień piąty wypadają w dni, kiedy mam testy diagnostyczne klas II. Pomijam, że angielski, polski, ok, może być. Historia też. Ale dla jednej grupy wosu? Pomijając to, dzień piąty to Ojciec chrzestny Mario Puzo. Ja to widzę, jak piekę ciastka i czytam, a potem oglądam.
Dzień piąty to był sześciogodzinny maraton testowy. Trzy godziny polskiego i trzy godziny historii. Test z historii podsunął mi myśl zapoznania się z 1000 lat wkurzania Francuzów. Ale wracam do wyzwania tego dnia. Padło na Ojca chrzestnego. Pierwszy wniosek? Jeśli będę miała córkę, nazwę ją Constanzia. Ale nie dam tego zdrabniać do Connie. Będę wołać na nią Const. To będzie moja osobista stała fizyczna. I mało mnie to obchodzi, że się nie da. A co do książki.... 21 stron, ekranizacja nietknięta.


DZIEŃ SZÓSTY
BESTSELLER, KTÓREGO JESZCZE NIE PRZECZYTAŁEŚ

Inicjały zbrodni Sophie Hannah bazowane na twórczości Agathy Christie. Tylko dlatego, że to Herkules Poirot. To też miałam przeczytać w tym roku.
Wręcz "forever 22". Dzień szósty to był piątek, w piątek otrzymałam świadectwo i świętowałam początek wakacji ze znajomymi. Wróciłam skonana.


DZIEŃ SIÓDMY
PRZECZYTAJ W CZASIE BOOKATHONU CO NAJMNIEJ 1500 STRON

Po 6 dniach będzie ok. 1900.
A na boku przeczytałam 199 stron. Można? Można! 

DZIEŃ ÓSMY
DZIEŃ PODSUMOWAŃ

Tego tłumaczyć nie będę.

A w sumie to jest już podsumowanie całego BookAThonu. Słabo, bo słabo, ale gdyby BookAThon wypadłby za rok w moje matury (piszę cztery rozszerzenia i jedną podstawę, przynajmniej taki mam plan) byłoby mniej, bądź podobnie.


To całe podsumowanie BookAThonu czerwiec 2015. Są wakacje, a ja zmieniam koncepcję i prawdopodobnie nie będzie 100 wpis Q&A (dalej możecie zadać pytania). No i BookAThon otwiera kolejne okienko na pasku u góry, czyli wyzwania życiowe. No i dziś jeszcze opublikuję podsumowanie miesiąca.

A więc, czytelniczych wakacji życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz