środa, 17 czerwca 2015

Demi Lovato Book Tag

Może niektórych to zdziwić, ale przeglądam każdy blog w poszukiwaniu nowych tytułów do czytania albo ciekawych tagów. I udało mi się trafić na jeden z nich. Wymyślił go Robert z Czytanie moim tlenem. Mianowicie jest to Demi Lovato Book Tag. Autor nominował każdego Lovatic posiadającego bloga. No cóż, bloga mam, Lovatic (w pewnym sensie) też jestem. Nie przedłużam, bo od kilku dni widzę wzrost ilości wejść, a nic nie dodaławałam. Czas na Demi Lovato Book Tag.


For the love of a daughter,
czyli postać, która kierowała się miłością.

Wokulski z Lalki. Może się zachowuje jak chory umysłowo, bo kupuje zastawy czy kamienice, no ale kieruje się miłością do Izabeli. To nic, że ona go nie kocha. On poczuł się romantykiem, chociaż żył w dobie pozytywizmu.






Skyscraper,
czyli bohater, który mimo wszystko dalej walczył.

Santiago ze Starego człowieka i morza. Wypłynął w morze. Złapał wielką rybę, z którą musiał walczyć. Walczy także z rekinami, które wabi krew marlina.Chociaż przegrał z rekinami, Manolin i turyści w Havanie podziwiają rybaka. Ba, Manolin postanawia nawet, że jeśli ma się uczyć na rybaka, to nauki chce pobierać od Santiago.





Warrior,
czyli bohater, którego uważasz za wojownika.

Po dłuższym zastanowieniu się, w mojej opinii wojownikiem jest Oskar z Oskara i Pani Róży. No cóż, dowiedział się o tym, że umrze. Dowiedział się, że pani Róża traktuje jeden dzień jak dziesięć lat. No cóż, Oskar wyrwał te kilka dni śmierci, podczas których walczył sam ze sobą oraz ukazywał swoje otoczenie, które walczy wewnątrz siebie, kiedy znajduje się w pobliżu chłopca. No bo jak zachować się przy dziecku, które za chwile umrze, ale i tak trzyma swoje.



All Night Long,
czyli książka, dla której zarywałeś noce.

Potop. Został mi jeden rozdział przed wejściówką tylko dlatego, że czytałam w nocy na telefonie. No dobrze, w weekendy czytałam do pierwszej w nocy. Czy było warto? No cóż, gdyby pominąć wszystkie wątki miłosne, byłoby o niebo lepiej. Nie przepadam za wątkami miłosnymi. Aby przez nie przebrnąć musiałam czytać w nocy.






Fix A Heart,
czyli książka, po której przeczytaniu nie mogłeś się pozbierać

Mały Książę. Przemierzył dość sporą drogę od swojej Róży aż... do momentu, kiedy zrozumiał, iż przyjaciela trzeba oswoić. A on już oswoił Różę. Strasznie chciało mi się płakać pod sam koniec. Z miesiąc dochodziłam do siebie, ponieważ to nie jest wesoła opowiastka, jednakże przekazała mi tą najważniejszą wartość. Przyjaciela należy sobie oswoić.




Mistake,
czyli książka, która była błędem.

W tej kategorii mamy trzech, w porywach czterech zwycięzców. Cierpienia młodego Wertera, Dziady (wszystkie części), Kordian no i wspomniana wcześniej Lalka. Pierwsze trzy propozycje pochodzą z romantyzmu (wiecie, patriotyzm, uczucia, alienacja taka sytuacja), a czwarta była błędem, ponieważ bardzo irytują mnie relacje na linii Wokulski - Łęcka.




In real life,
czyli historia, którą chciałbyś przeżyć w prawdziwym życiu.

Do wyboru mam Karolcię, Tego obcego oraz Puca, Bursztyna i gości. Nie pytajcie się, dlaczego wybrałam moje lektury z okresu podstawówki. Może dlatego, że Karolcia (w pierwszej części i w Witaj, Karolciu) ma do dyspozycji niebieski koralik a potem niebieską kredkę i razem z Piotrem unikają jak mogą Filomeny. Dotąd żyłam w przekonaniu, że o Karolci opowiadają tylko te dwie książki, jednak jest jeszcze Karolcia na wakacjach Krzysztofa Zięcika. No a Ten obcy? Niech pierwsza dziewczyna rzuci we mnie podręcznikiem do matematyki, która nie podkochiwała się w Zenku i zawsze chciała być na miejscu Uli, w której się zakochał. A Puc, Bursztyn i goście? Moja pierwsza w życiu lektura szkolna.


Heart Attack,
czyli książka przyprawiająca o zawał serca.

Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego. I to głównie dlatego, że Rodia. Tak, obok Gilberta Blythe'a z serii o Ani Shirley moim wymarzonym księciem z bajki jest Rodia Raskolnikow, który zabił lichwiarkę i jej siostrę siekierą, bo nie chciał, aby Dunia szła za Łużyna. Od razu mówię - nie popieram zabijania ludzi siekierą, bądź w jakikolwiek inny sposób.





Believe In Me,
czyli książka, dzięki której w siebie uwierzyłeś.

Szczerze? Ja raczej w siebie wątpię po przeczytaniu większości książek. Jednakże jest wyjątek i jest nim Ania z Zielonego Wzgórza i do dzisiaj boli mnie fakt omówienia jej po łebkach w czwartej klasie szkoły podstawowej.

Don't Forget,
czyli książka, o której nie możesz zapomnieć.

Mendel Gdański. I nie, akcja nie toczy się w Gdańsku. Gdański to nazwisko, a człowiek ma na imię Mendel. Dlaczego nie mogę jej zapomnieć? Może dlatego, że kiedy przez ulice miasta przechodził pochód, który niszczył dorobek życia ludności żydowskiej, on dalej wierzył w to, że jest pełnoprawnym obywatelem. Może i ludzie, którzy nie widzieli w nim tylko Żyda, a wartościowego człowieka mu pomogli, jednakże Mendel stracił serce do Warszawy.



Really Don't Care,
czyli książka, którą kochasz i nie obchodzi Cię, co o tym sądzą inni.

Zbrodnia i kara. Dostojewski wyprzedził swoją epokę. Oprócz Zbrodni i kary z dzieł Dostojewskiego gruntownie zapoznałam się z Biednymi ludźmi, powieścią epistolarną doby późnego romantyzmu, i to jest jedyny wspólny punkt tego dzieła i epoki. No i jak mówiłam, kocham tę książkę dla Rodiona.





Autor tagu u siebie książki, które obecnie są popularne. Ja zaś połączyłam ten tag z lekturami szkolnymi. Bo kto mi zabroni?  W dalszym ciągu zbieram pytania do setnego wpisu i jeden ze sposobów na ich zadanie to ask.fm. No i pod koniec ciekawostka. Okładki pochodzą ze strony coverlandia.net, A więc zadzieram kiecę i materializuje wszelkie zaległości, ponieważ niedługo wakacje. A po wakacjach mój ostatni rok w liceum. I najważniejsze - czujcie się swobodnie w wykonaniu tego tagu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz