środa, 2 września 2015

Arkady Fiedler, Dywizjon 303

Pierwszy września to nie tylko rocznica wybuchu drugiego września czy też dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Pierwszy września to także dzień, w którym świętuje pewien dywizjon. 303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki.


autor: Arkady Fiedler
tytuł: Dywizjon 303
rok wydania: 1942

   Okres pomiędzy 10 lipca a 31 października 1940 wpisał się w historii II wojny światowej jako Bitwa o Anglię. Głównymi aktorami tego dramatu było niemieckie Luftwaffe i brytyjski RAF. Bitwa ta wynikała z roszczeń Niemców do terytoriów w Europie Zachodniej. Walki toczyły się wyłącznie w powietrzu i zakończyły się zwycięstwem Wielkiej Brytanii. W ciągu czterech miesięcy Wysp Brytyjskich bronili nie tylko Brytyjczycy. W historię tych walk wpisali się Polacy z 303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki.
   Tu brak jakiegokolwiek przekoloryzowania historii. Taki dywizjon istniał, walki także się toczyły. Autor sam przyznał, że Dywizjon 303 powstawał na bieżąco pod wpływem emocji wynikających z rozgrywających się na niebie wydarzeń. Brak tu opisów przyrody, pogody. Głównie emocje, akcja i Polacy, którzy nawet nie walcząc o Polskę tylko o Wielką Brytanię chcieli pokazać Niemcom, że przekreślenie Polaków było błędem.
   Jak opisać książkę, która opowiada o faktach historycznych? Nie nudzi? Faktycznie, trudno się nudzić przy tak rzetelnym "sprawozdaniu". Prawdziwość postaci? Tak, postacie są autentyczne. Jednak co sprawia, że czytając o Bitwie o Anglię z perspektywy Polaków walczących o Anglię? Na to pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź bez lektury.


Wiem, że to bardzo krótki tekst. Jednak nie da się opisać książki w dłuższy sposób. Nie da się też wyjawić zakończenia przed przeczytaniem. Zakończenie znane jest z lekcji historii. Jednak nieznane jest przed lekturą przedstawienie wydarzeń z perspektywy zarówno autora, jak i lotników z tego dywizjonu. Dywizjon 303 przeczytałam w ramach wyzwania 55 podróży jako książkę o tematyce wojennej. Myślę, że to był dobry wybór, a wczorajszy dzień pierwszego września będzie kojarzył się z czymś więcej, niż tylko z końcem wakacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz