sobota, 2 kwietnia 2016

Veronica Roth, Zbuntowana

Spontaniczny maraton z trylogią Niezgodnej trwa. Dziś przychodzę do was ze Zbuntowaną. W poprzednim wpisie poznaliście Tris oraz jej świat, który najpierw został wywrócony do góry nogami jej wyborem, a następnym wywrotem stała się istna rebelia. Jaką byłą Altruistkę spotkamy tym razem w jej Nieustraszonym życiu?

autor: Veronica Roth
tytuł: Zbuntowana
tytuł oryginalny: Insurgent
rok wydania: 2012 (Stany Zjednoczone i Polska)

   AltruizmNieustraszonośćEurydycjaPrawośćSerdeczność. Na te pięć frakcji podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest Niezgodny - i musi zostać wyeliminowany...
Jeden wybór może cię zmienić. Jeden wybór może cię zniszczyć. 

(fragment notki od wydawnictwa umieszczona na książce)


   Świat Tris już drugi raz wywraca się do góry nogami. Jej rodzice poświecili się, jednak ona zyskała w swoim życiu coś nowego. Miłość. Oraz powiernika tajemnicy. Ona i Cztery muszą znaleźć schronienie wśród trwającej obecnie wojny między frakcjami.  Tris wie, że mają tylko dwa wyjścia, gdzie mogą się ukryć. U Serdecznych, bądź u Prawych, skąd pochodzi poznana w trakcie nowicjatu Christina. Niespodziewanie ujawnia się trzecia furtka, której nikt by się nie spodziewał. Bezfrakcyjni. Czy społeczność złożona z osób odrzuconych przez frakcje może wspomóc walkę, o ustabilizowanie obecnej sytuacji? Tris przybita stratą najbliższych i czynem, którego się dopuściła, chociaż była świadoma przez swoją ciekawość dowiaduje się pewnej rzeczy, która może wpłynąć na najbliższe dni, może nawet tygodnie życia osoby z jej otoczenia. Mowa o tajemniczej Evelyn oraz jej przeszłości. To ona jest głową grupy i kieruje jej planami. Współpraca z Bezfrakcyjnymi może wydawać się niełatwa, jednak to prawdopodobnie jedyne wyjście. Jednak dla Tris przeciwnikiem jest nie tylko Eurydycja ale również ona sama. Szczęśliwie jest ktoś, kto nad nią czuwa.

   Nie da się ukryć, że na Zbuntowaną patrzy się głównie przez pryzmat Niezgodnej. Jak dla mnie, o ile Tris się rozwinęła pod wpływem zmiany frakcji, odkrycia prawdy o sobie czy też całego treningu i rewolucji, to teraz stoi w miejscu, ba momentami jest cofnięcie się nawet bardziej, niż za to, w jakim momencie ją poznaliśmy. A poznaliśmy ją jako Altruistkę i to czasem z niej wychodzi, pomimo bycia Nieustraszoną. Naraża się poświęcając siebie. Jest również Cztery, który widzi, że postępowanie Tris jest nieracjonalne. Może to wynikać z faktu, że on nie stracił tyle, co dziewczyna, jednak jego świat także wywrócił się do góry nogami. Ich relacja przypomina prawdziwy rollercoaster. Niby jest cukierkowo i słodko, a potem wrzaski w rodzaju Myślę... że jesteś kłamcą! i znów jest cukierkowo. Wspominałam także o Evelyn. Jest to trudna do rozgryzienia postać, nawet w momencie poznania jej historii. Nie jest tak jednoznaczna jak obecnie Tris. Podobnie jest z grupą, którą reprezentuje. W pewnym momencie ich zachowanie dla panny Prior wydaje się dziwne, jednak nie ma zamiaru się pytać.

   Cała akcja tego tomu jest bardzo dynamiczna. Momentami zbyt dynamiczna, jednak pozwala się skupić na dylematach narratorki. Dlaczego? Tris podejmuje decyzje na podstawie tego, co aktualnie odczuwa i uważa za stosowne, przez co często akcja toczy się dosyć szybko. Niespodziewanym jest też połączenie sił z Bezfrakcyjnymi oraz to, z kim współpracują Tris, Cztery, brat dziewczyny Caleb czy też Marcus - jeden z nielicznych Altruistów, którzy pozostali przy życiu. No cóż, ciekawe jest to, jak się odnajduje były Altruista a obecny Eurydyta, skoro jego frakcja walczyła przy pomocy nowej frakcji siostry, Nieustraszonych, z ich starą frakcją, Najdziwniejsze w tej całej galopadzie wydarzeń jest to, czyja racja zwycięży. Czy uda się podtrzymać system frakcyjny? A może Bezfrakcyjni dokonają przewrotu? Co będzie z tymi, którzy nieświadomie zabijali? Czy osoby, które starały się być neutralne zapłacą za to?

   Z tymi pytaniami zostawia nas autorka. Nie ułatwia również nam życia poprzez zapowiedź kolejnego tomu w ostatnim rozdziale. Tak jak to miało miejsce w Niezgodnej, tak samo i w Zbuntowanej otrzymujemy możliwy scenariusz kolejnej części. Tym razem może nie być tak prosto, jak było do tej pory. Dotąd trzeba było zatrzymać rozlew krwi i bunty oraz ustabilizować sytuację. Teraz czeka ich o wiele ważniejsze zadanie. No i jaką rolę ma płot, którego strzegli Nieustraszeni z racji swej roli w społeczeństwie oraz Jeanine, przywódczyni Eurydytów, która chciała utrzymać wszystko w jego obrębie. Czy pewne dane, które są przechowywane mogą jakoś wpłynąć na nową sytuację Tris, Cztery oraz całej społeczności, która to przetrwała? Może dojdzie do sytuacji, przed którą Johanna przestrzegała Tori? Ale pamiętaj, że czasem ludzie, których nękasz, stają się silniejsi, niżbyś chciała. Ile w tym może być prawdy? Tego teraz nie powiem.

   Cały klimat tej książki coraz bardziej przekonuje mnie, że to dystopia. Prosty język ułatwia przebrnąć przez cały ciąg wydarzeń. Tym razem jest to trochę lepiej skonstruowany świat, niż w pierwszym tomie, chociaż nadal jesteśmy w tym samym miejscu. Wtedy jednak autorka debiutowała, teraz zaś ma już trochę doświadczenia, jednak wybitne dzieło to to nie jest. Złe również nie jest. Można rzec, że ja jestem pomiędzy uwielbieniem, a rzucaniem Zbuntowaną (bo posiadam tę trylogię do tomu drugiego) o ścianę. Teraz prawdopodobnie wychodzi na jaw główny zamysł tej trylogii, chociaż z początku sugerowałam się, że głównie chodzi o przetrwanie będąc osobą niepożądaną w społeczeństwie przez swoją Niezgodność. Tylko pytanie, czy ta historia skończy się pomyślnie dla każdego z bohaterów.


Tak, mamy kwiecień, wczoraj nieumyślnie wkręciłam czytelników. Nieumyślnie, bo spodziewałam się, że dodam 1.04 wpis, a tu klops. 2 kwietnia, pierwsza w nocy. No cóż, ja idę spać i szykować się na jutro, bo w niedzielę kończymy maraton z trylogią Niezgodna. Na pocieszenie dodam, że to być może nie jest ostatnia taka "spontaniczna" akcja. Wystarczy tylko pilnować strony na fb, tam jest wszystko, czasem i więcej. Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz