środa, 31 sierpnia 2016

Leena Lehtolainen, Na złym tropie

Obiecałam zabrać Was do Finlandii. Jakiś czas temu w ramach Polecajki organizatorka całej akcji poleciła mi pewną książkę. Swoją drogą, to kryminał. Fiński kryminał. Nie chcę przedłużać, jednak w tym miesiącu będzie trochę o Na złym tropie Leeny Lehtolainen.


autor: Leena Lehtolainen
tytuł: Na złym tropie
tytuł oryginalny: Väärän jäljillä
rok wydania: 2008 (Finlandia)/2012 (Polska)

   Maria Kallio po zrezygnowaniu z pracy w policji dołącza do grupy zajmującej się opracowaniem rządowego programu pomocy ofiarom przemocy w rodzinie. Pewnego dnia za pośrednictwem swojej przyjaciółki poznaje Juttę Särkikoski. Kobieta z zawodu jest dziennikarką sportową, która ujawniła dość niewygodną dla fińskiego sportu sprawę. Prawdopodobnie efekt działań Jutty komuś na tyle się nie spodobał, że zaczął jej grozić. Niestety pogróżki nie są tylko słowami i szybko zamieniają się w czyn, przez co Maria zaczyna działać instynktownie, jakby wcale nie odeszła z policji. Musi zbadać sprawę i dowiedzieć się, dlaczego ktoś grozi Jutcie i dlaczego działania tego kogoś zamiast na nią podziałały na kogoś innego. Tylko jak znaleźć prawidłowy trop?

   Jeśli Leena Lehtolainen jest zbyt słabo znana, to czas to zmienić. Dotąd ukazało się pięć pozycji z cyklu o Marii Kallio. Ja zapoznałam się najpierw z tomem dziesiątym, przez co trochę trudno było mi się w nią wkręcić. Kiedy jednak udało złapać mi się atmosferę zawartą w książce nie poczułam braku poprzednich tomów (a powinnam odczuć, bo to trudne czytać książki wyrwane ze środka), ponieważ akcja bazuje bardziej na teraz, zaś przeszłość ukazywana jest tak, aby ukazać niektóre zależności i podkreślić cechy charakteru bohaterki, które ukształtowały się poprzez pracę w policji. Sama sprawa jaka spadła na nią mogłaby być podobna do tych, które rozwiązywała jako policjantka, jednak nic nie jest takie, jakie się wydaje. Jak sam tytuł wskazuje - trop wybrany przez Marię może być zły. Co to za trop? Nie powiem.

   Bohaterka podejmując się pracy przy projekcie programu rządowego dostaje często anonimowe maile. Jednego nadawcę bądź nadawczynię bierze na poważnie i chce jej pomóc. Cała sprawa związana z Juttą i problemami powstałymi na inauguracji innego projektu sprawia, że trochę zapomina o tej osobie, której tak bardzo chciała pomóc. Zdziwiło mnie to, bo na samym początku Maria wydaje się być bardzo zaangażowana nową pracą, jednak tłumaczyłam sobie, że jednak w tej chwili większym dobrem byłoby wykrycie danych szaleńca, który czyha na życie dziennikarki czyniąc po drodze wiele problemów, które uniemożliwiają początkowo wykrycie sprawcy.

   Nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zostało zaserwowane. Zresztą sam tytuł wskazał, że będzie podjęty zły trop, tylko ja takiego się nie spodziewałam. Patrzyłam w innym kierunku, jednak z góry byłam skazana na jedno środowisko, w którym mógłby być intrygant. Jak się okazało - nie było innego wyjścia niż szukać właśnie tam, gdzie Maria znalazła winnego. Tylko, że jak wspomniałam - nie spodziewałam się takiego rozwiązania, które jednocześnie niosło ze sobą inny pogląd na całą sprawę i nadawał inne role uczestnikom sprawy i niektóre sytuacje okazywały się powiązane z Juttą w całkiem inny sposób, niż to było widoczne na pierwszy rzut oka.

   Jak dla mnie to było udane spotkanie z fińskim kryminałem. To pierwsza książka, której autor pochodzi z Finlandii. Postaram się, aby napisać trochę więcej o książkach tej autorki. U mnie w bibliotece są dwie - ta i Kobieta ze śniegu, która jest wcześniejszą częścią cyklu o Marii Kallio. Trochę mi przeszkadza sam fakt, że części tego cyklu nie są wydane po kolei. Przypomina mi to dalsze części innego cyklu, mianowicie cyklu o Anastazji Kamieńskiej, gdzie późniejsze tomy są tłumaczone w różnej kolejności. Wracając jednak do książki Leeny Lehtolainen... Jestem wdzięczna Ani z Biblioteczki Suomi za polecenie mi tej autorki. Teraz mam ochotę nadrobić pozostałe części cyklu, a jestem również po lekturze Kobiety ze śniegu, o której wkrótce napiszę i stwierdzę, czy taki przeskok wstecz był dla mnie ciekawy. 

   Komu polecam tę książkę? Każdemu kto lubi dobre kryminały lub literaturę fińską. Jest to naprawdę ciekawa pozycja. Z początku nużąca, ale po zakończeniu lektury czułam się źle i nie mogłam wziąć kolejnej książki do ręki, ponieważ musiałam odreagować emocje, które się we mnie zebrały. To nie jest książka, którą można ot tak przeczytać jako odskocznię od codzienności. Trzeba do niej chwili czasu.

Tak, dziś się wyrobiłam i jeszcze nie ma września (brawo ja!) z publikacją wpisu. Skąd będzie kolejny autor bądź autorka, którego książkę opiszę we wrześniu? Powiedzmy sobie szczerze, że z Polski. Jeśli macie jakieś propozycje nieangielskich autorów, po których mogłabym sięgnąć piszcie śmiało w komentarzach. Trzymajcie się ciepło i dużo czytajcie, nawet jeśli niektórzy z Was jutro zaczynacie kolejny rok szkolny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz