czwartek, 5 stycznia 2017

Siedem książek, które chcę kupić w 2017

Moje postanowienie noworoczne to kupić siedem książek. Wiem już nawet, na co chcę polować. Oto moja lista siedmiu książek do przeczytania. Zapraszam.


Sylwia Kubryńska, Kobieta dość doskonała

Dosyć intrygujący tytuł. Ciekawi mnie, co się kryje za nim patząc na to, że inna ksiażka tej autorki nosi tytuł Furia mać. Zresztą szukając w Empiku czegoś dla siebie wpadła mi w ręce, ale odłożyłam ją, bo szukałam konkretnego tytułu.

Fiodor Dostojewski, Idiota

Pisałam, że chcę przeczytać tę książkę. Tak będzie mi łatwiej ją przeczytać (hehe). Zresztą, zaczynam być sroką okładkową, a zauważyłam tę pozycję z ładną okładką.

Lew Tołstoj, Anna Karenina

Tak, czytałam już to, ale chcę mieć własny egzemplarz. Nawet, jeśli będzie to wersja z okładką filmową. Tak po prostu mam ochotę posiadać jedną z książek, która sprawiła, że polubiłam się z literaturą rosyjską. 
Stieg Larsson, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

W wersji kieszonkowej. Mam drugą część trylogii właśnie w tej wersji (ah, te biedronkowe promocje) i tak, jestem osobą, która lubi mieć książki z jednej serii w tym samym formacie/wersji okładkowej.

Dmitrij Głuchowski, Metro 2035

Mam poprzednie dwie części w tych fajniejszych okładkach (bez stalkera na okładce). Trzecia część dopełni całość na mojej półce i zmotywuje mnie, aby przeczytać część drugą. Tak myślę. Zresztą jestem ciekawa, jak się kończy ta trylogia.

Maciej Frączyk, Na południe od nieba

Mam pierwsze dwie książki tego autora, na tą czekałam bardzo długo. Niedługo kończę 20 lat i prawdopodobnie sama sobie kupię ją jako prezent bez okazji. Bo można samej sobie sprezentować książkę bez okazji. Tak jest lepiej i wygodniej.

coś Remigiusza Mroza

Jak nie wejdę na Instagrama, a zbiegnie się to z wydaniem jakiejś książki tego autora, to mam go wszędzie, nawet na Instastories. To jestem ciekawa, z czym to się je i jak to się je. Tylko nie wiem co, zależy jak zniesie to mój portfel. Tak, to jest miejsce na żarty o studentach,


Hej! Wiem, że ostatnie posty są strasznie krótkie, jednak to rozgrzewka na dobry początek roku. Ewentualnie ja jestem tak leniwa, że w gonitwie dnia codziennego nie potrafię tak się zorganizować, aby porządnie przysiąść do jakiegoś tekstu. Jednak myślę, że może z dwa teksty pojawią się jeszcze w styczniu. W lutym na nic nie liczcie, bo sesja. I tak, to kolejne miejsce na żarty o studentach. Trzymajcie się ciepło i dajcie znać, jakie są Wasze plany zakupowe na ten rok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz