wtorek, 14 marca 2017

Dorota Terakowska, Poczwarka

Ja bardzo rzadko płaczę czytając książki. Ta należy do tego wąskiego grona. Nie spodziewałam się tego. Mówię o Poczwarce Doroty Terakowskiej.


autor: Dorota Terakowska
tytuł: Poczwarka
rok wydania: 2001

   Życia nie można zaplanować z wyprzedzeniem i co do szczegółu. Tę prawdę odkryli Adam i Ewa, kiedy zostali rodzicami. Jedna diagnoza. Zespół Downa. To popsuło wszystko. Po co te wszystkie plany na przyszłość córeczki, skoro jej największym osiągnięciem będzie w miarę przyzwoite funkcjonowanie. Jedna decyzja może przywrócić ich życie do normy, jednak Ewa decyduje inaczej. Mała Marysia staje się dla niego tylko problematycznym dzieckiem, do którego nie ma co się przyznawać. Dla niej dziewczynka staje się Myszką. Niezrozumiałą Myszką. Czymś w rodzaju zjawiska. Dla Myszki życie także jest jedną wielką niezrozumiałą. Jednak okazuje się, że chociaż jest fizycznie niepełnosprawna to jej psychika może więcej.

   Dorota Terakowska w Poczwarce podjęła bardzo trudny temat. Uczyniła bohaterką dziewczynkę, której cechy fizyczne utrudniają jej życie. Choroba dzieli jej rodziców. Ma także problemy z przekazaniem swoich emocji. Pokazane są też dwie podstawy. Adam pokazuje, jak można żyć pomijając aspekt córeczki, która odbiega od jego rodzinnego biznes planu. Ewa pokazuje skrajnie inną postawę. Zostawia wszystko i staje się całym światem dla Myszki. Oddala ją to od Adama. Albo Adama od niej. Dziecko, które powinno łączyć dwoje ludzi wystawia ich na próbę.

   Trudno określić jaka to jest dokładnie książka. Trudno też określić, jakie emocje powinna wyzwolić. Podziw dla Ewy. Pogardę dla Adama. Może współczucie dla Myszki. Nie wiem. Trudno też określić jakieś dokładniejsze cechy tej trójki. Chodzi o cechy, po których ktoś mógłby podejść i powiedzieć, że jesteś Ewą z Poczwarki. Oni nie są ani źli, ani dobrzy. To taka trójka everymanów. Tak, każdy z nas mógłby być którymś z nich.

   Napisałam, że trochę mi się płakało przy tej książce. Tak, trochę to mało powiedziane. Było kilka cytatów, które mi się podobały, jednak mam swój ulubiony.

Ludzie bardzo często dowiadują się o czymś za późno.

I z tym Was zostawiam. Myślę, że to najlepsze podsumowanie tej książki. Oraz wielu spraw w życiu.

Jest już po Dniu Kobiet. Pogoda coraz bardziej przypomina wiosenną, a dni pozwalają na dłuższe czytanie. Mam nadzieję, że pierwsza połowa tego miesiąca była dla Was pozytywna. Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz