niedziela, 16 kwietnia 2017

#5 W przerwie na reklamy. Wodogrzmoty Małe

Disney pewnie większości kojarzy się z księżniczkami, małą syrenką oraz Hannah Montana. Jednak okazuje się, że z pod ich szyldu może wyjść coś krótkiego, śmiesznego i tajemniczego. Panie i Panowie, w piątym odcinku serii W przerwie na reklamy spróbuję namówić Was do dyskusji o Wodogrzmotach Małych. Zapraszam.

tytuł: Wodogrzmoty Małe
tytuł oryginalny: Gravity Falls
emitowany: 2012-2016 (zakończony)
głosów w polskiej wersji użyczyli: Paweł Ciołkosz (Dipper), Agnieszka Pawełkiewicz (Mabel), Jarosław Boberek (Stanley Pines)


   Bliźnięta Mabel i Dipper mają spędzić wakacje u swojego wujka. Niby nic dziwnego, ale muszą pojechać do miejscowości o nazwie Wodogrzmoty Małe, a lato mają spędzić z człowiekiem, który prowadzi coś w rodzaju muzeum znane w okolicy jako Tajemnicza Chata. Oczywiście muzeum jest typową pułapką turystyczną, jednak nie wszystko w Wodogrzmotach Małych jest takie, jakie być powinno. Dipper dzierżąc w ręku tajemniczą księgę i mając u boku swoją bliźniaczkę postanawia odkryć tajemnice miasteczka. Z jakim skutkiem?

źródło gifu
   Cokolwiek się stało w tym serialu mogłoby być trudne do wytłumaczenia, jednak to jest bajka, wszystko może się wydarzyć. Cofanie się w czasie po to, aby wygrać świnkę (o której w późniejszym czasie dowiadujemy się, że wabi się Naboki), ucieczka przed gnomami i walka z niskim chłopcem z wielkim ego (który o ironio - znany jest jako Gideon Malutki), który odrzucony przez Mabel chce się zemścić. Ponadto w tle z rozwiązywaniem zagadek Gravity Falls rozgrywa się mały dramat Dippera, ponieważ dla dwunastolatka utknięcie we friendzone jest bolesne. Oprócz małego antagonisty mamy też innego antagonistę. A raczej antagonistkę, lokalną bogaczkę, która nie lubi się z Mabel. O ile nie lubi można nazwać to, jakie są relacje dziewczynek, jednak Mabel z racji bycia dziewczyną z Kalifornii nie zadziera jakoś nosa i przemierza przez wakacje świat z Grendą, Cuksą i swoim Nabokim u boku.


źródło gifu
Między Bogiem a prawdą - nie spodziewałam się, że mogę się wciągnąć w bajkę, która niby jest banalna i przepełniona nadnaturalnymi istotami (serio, wierzycie w gnomy?) oraz tym, że rodzeństwo pomimo wszystko sobie pomaga i dobro zawsze wygrywa. Ponadto swetry Mabel. Ona ma za każdym razem inny sweter. Każdy jest ubrany tak samo, tylko jej wygląd się zmienia właśnie przez ten element ubioru. Prawdopodobnie ma sweter w każdym wzorze, bo w którymś odcinku (albo i w intro nawet) wtyka wtyczkę do kontaktu i się świeci. W sensie jej sweter się świeci, ona nie jest na prąd. 

Jak dla mnie ten serial ma wszystko, czego potrzebuję, aby mieć odskocznie od tego, co aktualnie mam na tapecie - jest absurdalny, krótki, animowany, a swetry Mabel to życie. I chyba tylko dlatego go polecam.

Witajcie! To już piąty odcinek W przerwie na reklamy. W przyszłym miesiącu zgodnie z zapowiedziami z części czwartej pojawi się... House. Jeśli ktoś jest zainteresowany, co aktualnie oglądam to zapraszam na mojego Twittera (@kobietapiszaca), gdzie w miarę na bieżąco komentuję to, co oglądam (jeśli jest zabawna scena) i na TV ShowTime (kissesnatasha), gdzie w miarę systematycznie odznaczam kolejne odcinki tego, co oglądam. Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz