piątek, 28 kwietnia 2017

Dmitrij Głuchowski, Metro 2033

Tyle mówiłam o tej książce, że w końcu pojawia się wpis o niej, który ma mnie zmotywować do przeczytania drugiej części, która stoi na mojej półce. Panie i Panowie, Metro 2033.

autor: Dmitrij Głuchowski
tytuł: Metro 2033
tytuł oryginalny: Метро 2033
rok wydania: 2005 (Rosja)/ 2010 (Polska)

   Moskwa, rok 2033. Mija około 20 lat od wybuchu atomowego, który zmusił mieszkańców tego miasta do ucieczki pod ziemię. Do metra. Artem, który urodził się na powierzchni od wielu lat mieszka na stacji WOGN. Jest jednym ocalonym ze stacji Timirjazwewska, gdzie mieszkał z matką od momentu zejścia do metra do chwili ataku szczurów, które wygryzły mieszkańców. Jednak i ta stacja jest zagrożona przez tajemnicze stwory idące w kierunku WOGNu z Botaniczeskiego Sadu (Ogród Botaniczny). Nazywa się ich jako Czarni. Na stacji WOGN pojawia się Hunter, który mówi Artemowi, że jeśli nie wróci to ma iść do Polis po pomoc. Przed chłopakiem długa i niebezpieczna podróż przez wiele stacji.

   Zacznijmy od początku, czym jest WOGN, dlaczego z Ogrodu Botanicznego nie nadchodzą ludzie a Czarni (i od tego momentu będę używała angielskiej nazwy The Dark Ones, ponieważ jak dla mnie jest bardziej tajemnicza) i dlaczego też ta podróż może być niebezpieczna? Bazując na mapie, którą mam w moim egzemplarzu (a bazuję na wersji okładkowej przedstawionej powyżej, z tunelem) stacja Artema, WOGN leży częściowo na linii Kałużsko - Riżskajskajej (mogę się mylić z odmianą) i jest najdalej wysuniętą zamieszkałą stacją. Za nimi jest już Ogród Botaniczny, z którego nadchodzą The Dark Ones, powód dla którego Artem musi dostać się przez Hanzę do Polis. Czym jest Hanza? Patrząc na ową mapę i najprościej tłumacząc, Hanza leży na kole (stąd nazwa Związek Stacji Linii Okrężnej). O ile Hanza jest na tyle neutralna, ponieważ każdy z nią handluje i leży bardzo strategicznie, to główny bohater natyka się na różnych stacjach na różne opcje jak stacje opanowane przez zorganizowaną przestępczość, naziści nazywający swoje trzy stacje Czwartą Rzeszą oraz inne sekty i zagrożenia ze strony psychicznej (które na mapie także są oznaczone). Jeśli ktoś myśli, że Artem podróżuje tylko pod ziemią to niespodzianka - wyrusza z misją na powierzchnię, gdzie widzi Moskwę w stanie obecnym.

   Jeszcze odnosząc się do mapy - do metra wepchnięto po prostu obecne społeczeństwo. Są komuniści, naziści, gangsterzy, stacje handlowe, sekty, mutanci (wedle mapy są takie stacje, ale Artem na nie nie wchodzi), coś w rodzaju polityków, bramini (nie mylić z bibliotekarzami, tych w metrze nie uświadczysz) a nawet trockiści. Czyli do koloru do wyboru.

   Warto wspomnieć o głównym bohaterze. Artem ma ponad dwadzieścia lat, mieszka na stacji WOGN, ma ojczyma którego nazywa jak wyszscy - Suchy i nie tylko urodził się na górze, ale i nie jest z WOGNu. I tyle wiemy o nim na początku. Potem chłopak musi szybko dorosnąć, co jest lekko absurdalne, bo mieszka w metrze, przeżył atak szczurów oraz inne wydarzenie, które pojawia się w Ewangelii według Artema. Wbrew pozorom, podróż Artema nie ma happy endu, że wszyscy żyli długo i szczęśliwie o czym świadczy ten dodatkowy rozdział, który przed chwilą przytoczyłam. Idzie po to, aby uratować stację, na której mieszka, ojczyma, mieszkańców WOGN przed zagrożeniem. Czytając Metro razem z Ewangelią byłam przerażona o to, co stanie się z Artemem, ponieważ przemierzył moskiewskie metro, wyszedł do Biblioteki i walczył z Bibliotekarzami a w tym epilogu jakim jest Ewangelia... No cóż, Artem i mieszkańcy moskiewskiego metra nie mają wyboru, jeśli nie chcą stracić swojego człowieczeństwa i przeżyć w nierównej rywalizacji.

   Komu poleciłabym? Na pewno tym, którzy chcą zacząć z literaturą fantasy (lub z fantastyką postapokaliptyczną jak podpowiada Google). Fakt, to może być cegła, ale to jest ten typ cegły, że trudno się oderwać a na koniec występuje coś w rodzaju ale jak to koniec.

Witajcie! To już koniec kwietnia. Nikt nie wie, jaka dokładnie jest pogoda, bo ja wychodzę na uczelnię - będzie padać, wychodzę do domu - będzie upał. Niezależnie od pogody - trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz