wtorek, 23 maja 2017

Mary Westmacott, Niedokończony portret

J. K. Rowling zasłynęła z tego, że jako Robert Galbraith napisała trzy powieści kryminalne. Nie ona jedyna przybrała pseudonim. Królowa kryminału, Agatha Christie jako Mary Westmacott napisała kilka romansów. Czy takie wydanie królowej kryminału przypadło mi do gustu? Zapraszam.

autor: Mary Westmacott (znana jako Agatha Christie)
tytuł: Niedokończony portret
tytuł oryginalny: Unfinished Portrait
rok wydania" 1934 (Wielka Brytania)/2004 (Polska)

   Co można zrobić widząc kogoś, kto myśli o samobójstwie? Właśnie w takim momencie pewien malarz spotyka Celię, która jest wrażliwą kobietą odczuwającą porażki swojego życia. A nie należało ono do łatwych. Jej matka była jedną z nielicznych osób, które potrafiły ją zrozumieć, ponieważ uznawano ją w dzieciństwie za dosyć wycofana, przez co trudno stwierdzić, czy jest wyniosła czy głupiutka. Jednak w Celii jest coś takiego, że kiedy staje się panną na wydaniu wielu młodzieńców stara się o jej rękę, jednak ona decyduje się, aby zgodzić się na prośbę Dermota. Nawet narodziny ich córki Judy nie sprawiają, że życie kobiety z jej mężem staje łatwiejsze.

   Z opowieści Celii wynika, że nie miała łatwego życia, bo mąż ją sobie podporządkowywał. My możemy ją poznać jako kobietę po przejściach, zaś jaka była dowiadujemy się z jej opowiadania. A o jej opowiadaniu dowiadujemy się z relacji malarza, który stara się przekazywać to, co usłyszał.

   Szczerze? Całkiem mi się nie podobało te wydanie królowej kryminałów. Jest ono według mnie... nijakie. Może dlatego, że nie lubię zbytnio romansów czy historii o takim tle, a jednak Niedokończony portret wygląda na tego typu powieść. Nie potrafię znaleźć dobrych punktów tej historii. Pierwszy raz czuję się zawiedziona i raczej nikomu jej nie polecę.

Witajcie! Dziś bardzo krótko o krótkiej książce, która mi się nie spodobała. Czasem tak bywa, że autorzy, których uwielbiamy serwują nam niezbyt ciekawe książki. Czy wy też macie takie pozycje? Piszcie w komentarzach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz