wtorek, 16 maja 2017

Meg Cabot, Liceum Avalon

Pamiętam, że na przełomie szkoły podstawowej i gimnazjum widziałam film Liceum Avalon. Chwila poszukiwań i... znalazłam książkę, a jej autorką jest Meg Cabot. Tak, to ta Meg Cabot, która stoi za Pamiętniki księżniczek. Czy Liceum Avalon spodobało mi się tak samo, jak wspomniana seria? Zapraszam.


autor: Meg Cabot
tytuł: Liceum Avalon
tytuł oryginalny: Avalon High
rok wydania: 2005 (Stany Zjednoczone)/2006 (Polska)

   Nastoletnia Ellie zaczyna naukę w nowej szkole, Avalon High. Według niej przypomina każdą szkołę. Gdyby nie urlop naukowy jej rodziców, którzy z wykształcenia są mediewistami, nie musiałaby się przeprowadzać. Dopóki może, Elaine - bo tak ma na imię bohaterka - przebywa całe dnie na materacu w przydomowym basenie. Jednak poznaje Willa - kapitana szkolnej drużyny futbolowej. Z czasem Ellie dowiaduje się, że istnieje coś takiego jak Bractwo Niedźwiedzia, którego członkowie wierzą, że król Artur wróci. Szczególnie, że Elaine czuje, że Will jest dla niej skądś znajomy, jednak skąd? A może z jakich czasów?

   Szczerze? Rzadko są młodzieżówki, które mi się podobają. Ta była... przeciętna! Nawet jeśli historia Ellie i jej nowych przyjaciół jest nietypowa, to jakoś do mnie nie przemówiła. Szczęśliwie to nie jest zbyt ambitna książka. I tego typu książki też posiadają dość płaskich bohaterów. Bo Will, Lance czy Jennifer są zbyt idealni, zaś Elaine? Jest córką naukowców, a zraziła mnie do siebie tym, że ciągle siedziała na materacu a potem marzy o Willu. Trochę jak Mia z Pamiętników księżniczki, tylko że Mia uczy się rządzić i nie jest wybitnie rozgarnięta, jeśli chodzi o niektóre sprawy, przed którymi musi stanąć, zaś Elaine ma wręcz zaplecze - jej rodzice to mediewiści i jeszcze ich pole zainteresowań - król Artur. A wy myśleliście, że skąd ona ma takie imię?

   Komu poleciłabym tę książkę? Może komuś, kto jest chory, albo potrzebuje wypełniacza na wieczór. Nie jest gruba i nie jest ambitna, nawet poziom skomplikowania życia bohaterów określiłabym jako mierny. 

Witajcie! Jest połowa miesiąca, podejrzewam że większość z Was jest już w połowie albo po maturach, ewentualnie jesteście przed sesją. Jednak robi się coraz cieplej, dzięki czemu można już spokojnie czytać na dworze. Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz