sobota, 27 maja 2017

Rafał Kosik, Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów

Prawdopodobnie (w sumie to na pewno) kiedy widzicie ten post, ja jestem na Blog Conference Poznań 2017, jednak nie chciałam Was zostawić z niczym. Dziś na tapecie trzecia część popularnej (tak myślę) polskiej młodzieżówki autorstwa Rafała Kosika, czyli Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów. Zapraszam.


autor: Rafał Kosik
tytuł: Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów
rok wydania: 2006

   Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć i Felix Polon, Net Bielecki oraz ich przyjaciółka Nika Mickiewicz wracają do szkoły. Są już w drugiej klasie gimnazjum. Wszystko mogłoby się wydawać piękne, gdyby nie pewien fakt - w Warszawie ludzie przestają dobrze sypiać. Gdyby tego jeszcze było mało, przed Felixem otwiera się nowa ścieżka w jego karierze uczniowskiej - może zostać przewodniczącym szkoły. Tylko jest pewien problem, bo pan Polon ma inne priorytety - rozwiązanie problemu z bezsennością, koszmarami albo śpiączkami - zależy co kogo dotknęło. Felix i jego przyjaciele oraz oswojony przez nich system AI o uroczym imieniu Manfred chcą rozwiązać ten problem, a droga do wyjaśnienia może prowadzić przez istniejącą (bądź nie) ulicą Senną.

   Niektóre młodzieżówki mnie męczą, ale jakoś Felix, Net i Nika nie zaliczają się do tego gatunku. Tempo akcji jest dobre, nawet jak bohaterowie przysypiają. Zaciekawiło mnie to, że w trzecim tomie po tym, kiedy bohaterowie byli rzucani w czasie teraz muszą sobie poradzić w innej rzeczywistości - w śnie. Bo to jest właśnie to, co ułatwia dostanie się do Pałacu Snów. Innym tajemniczym punktem tej zagadki jest Clevleen. Nie zapominajmy jeszcze o jawie, gdzie uczniowie zapijają się Oranżenadą, a w szkole pojawiają się nowi uczniowie - Gilbert i Gerald, co niezbyt uszczęśliwia Neta, a jeden z nich spowoduje, że w Bieleckim coś może pęknąć.

   Jak to przy seriach bywa - ja nikomu nie polecam, bo jakżeby można polecić środek serii. Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że poprzeczka nadal jest wysoko, bo Felix, Net i Nika walczyli już z technologią, skakali w czasie a teraz przebywali w strefie snu, gdzie też był problem do rozwiązania. Jakoś też nie ma odcięcia od tego, co było. Ba, dokłada się doświadczenia, bo przecież przyjaciele widząc Snerów czy też Pałac Snów od środka uczą się, jak sobie radzić w nowej sytuacji. I chyba dlatego polecam tę serię - nie dość, że pisana przez Polaka to jeszcze bardzo ciekawa i trafia do osób starszych niż młodzież.

Witajcie! Prawdopodobnie dziś jest bardzo ciepły dzień (piszę to wcześniej, prognozy dla Poznania są dobre). Patrząc w kalendarz stwierdzam, że tegoroczni maturzyści są już po maturach i życzę Wam wspaniałych, długich wakacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz