czwartek, 13 lipca 2017

Czytelnicze nawyki book tag

Chyba nigdy w czteroletniej historii bloga nie zdarzało mi się pisać o tym, jakie mam nawyki podczas czytania książek. Czas to nadrobić. Zapraszam serdecznie na Czytelnicze nawyki book tag.

Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?

Czytam głównie u siebie w pokoju siedząc na krześle obrotowym z nogami na łóżku, bądź siedząc na łóżku z nogami na krześle obrotowym. Czasem zdarza mi się czytać leżąc.

Czy w trakcie czytania używasz zakładek czy przypadkowych świstków papieru?

Jeśli wziąć pod uwagę, że ja używam skasowanych biletów autobusowych jako zakładek, czy też kartek, na których miałam fiszki (ale mi nie są potrzebne już więcej) to mam i jedno i drugie. Szczególnie, że mam nietypowy system czytania - mam co rozdział taką zakładkę i mam wyznaczone dzienne minimum na czytanie - 40 stron. Jako, że zakładek mam naprawdę mało, to taki system u mnie się sprawdza, szczególnie że mogę przełożyć zakładki z przeczytanych rozdziałów dalej lub do kolejnej książki, którą także aktualnie czytam (rzadko czytam jedną).

Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?

Jak wspomniałam, bilety mam co rozdział, więc jeśli mam coś ważnego, np. napisać coś i mam sporo roboty z tym, to włączam minutnik w komórce na 25 minut. Po upływie tego czasu mam przerwę na rozdział książki. Ponadto mam dzienne minimum 40 stron tylko po to, aby wyrobić w sobie (bądź ugruntować) nawyk codziennego czytania. Ale skończyć ot tak mogę. Szczególnie, kiedy zaczynają boleć mnie oczy.

Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?

Picie zawsze mam na biurku, mogę zawsze po nie sięgnąć podczas lektury. Jednak zauważyłam, że oduczyłam się czytać podczas jedzenia. chyba to dobrze.

Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?

Zawsze mam jakąś muzykę podczas czytania. Zresztą potrafię czytać w trakcie wykładów (średnio polecam), ale często muszę oderwać się od tekstu, aby zrobić notatki.

Czytasz jedną książkę czy kilka na raz?

Zdecydowanie kilka, jeśli coś mi się w jednej nie podoba, to biorę inną. Trochę to kłopotliwe, ale przynajmniej jak mam perspektywę męczyć się z jedną książką, a móc je zmieniać to wolę te drugie wyjście.

Czytasz w domu czy gdziekolwiek?

I w domu i na uczelni, w liceum się zdarzało, że też czytałam (bo np. lektura gruba, a doba za krótka, to trzeba było na coś wykorzystać te godziny wychowawcze).

Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty?

Nie, wolę znać zakończenie w miejscu zakończenia (dlatego tak bardzo nie lubię Granicy) i tak, pomijam fragmenty, szczególnie te malowniczo opisujące przyrodę albo jakieś uczucia wielce miłosne. Nie lubię zbytnio tego.

Czy zginasz grzbiet książki?

Zdarza się, jednak np. w twardej oprawie się nie da, a większość książek z biblioteki... no cóż, te które przeszły przez rąk wiele mają grzbiety jakie mają.



Mam nadzieję, że ten tag trochę pokazał tego, jakim jestem czytelnikiem. Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi. Trzymajcie się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz